Poprzedni temat «» Następny temat
gdzie sie podziali wszyscy normalni mezczyzni?
Autor Wiadomość
kropka75 
Wysłany: Wto Mar 12, 2013 12:38     


Dołączyła: 22 Lut 2008
Skąd: Gliwice
Przysięgam, żadnego nie zeżarłam. :D
Profil
PW Email Cytuj
Arex30 
Wysłany: Sro Kwi 03, 2013 12:00     



Zaproszone osoby: 10
Imię: Arkadiusz
Dołączył: 18 Lip 2006
Skąd: Gliwice
kropka75, nieeee?
Profil
PW Email Cytuj
kropka75 
Wysłany: Czw Kwi 04, 2013 13:44     


Dołączyła: 22 Lut 2008
Skąd: Gliwice
No nie, jednak nie. :)
Profil
PW Email Cytuj
Lama71 
Wysłany: Nie Kwi 07, 2013 11:41     



Dołączył: 29 Sie 2006
Skąd: Gliwice
Ciekawe, temat nadal żywy.

Cytat:
Morqana, chodzi o to, że facet na etapie zdobywania kobiety jest zupełnie inny, niż jak już ja zdobędzie


no tak. NIc dodać nic ująć. Szczególnie gdy napisze/powie to kobieta :rotfl:

alenda napisał/a:
dlaczego mnie śmieszą takie teksty?!

może dlatego np. że często oznaczają, że facet chce coś udowodnić :(
Profil
PW Email Cytuj
tier 
Wysłany: Sob Sie 24, 2013 23:29   Re: gdzie sie podziali wszyscy normalni mezczyzni?  


Dołączył: 17 Sty 2013
Skąd: z Hajduk
katjoshka napisał/a:
Pytam, po prostu ot tak banalnie, co się dzieje, ze nie mozna utrafic normalnego faceta?
Trafiam na żonatych lub popapranych, którzy nie majądo konca rozwiązanych tematów z przeszłosci?
Czy są normalni, faceci ok 30tki? ? ? Pytam, bo chcę zeby sie męskie grono oburzyło:)

Tak w tym temacie napisała Wyborcza:
Cytat:
Gdzie ci mężczyźni?
Karolina Sulej, Urszula Jabłońska 24.06.2013 , aktualizacja: 24.06.2013 12:16

Trzydziestolatki, niezależne, z pasją i pracą, szukają tego jedynego. - Szukamy chłopaka. Nie wariata, nie biedaka, nie brzydala, nie pijaka, nie cwaniaka, nie pajaca. Polaka - piszą.
Piosenka zespołu Mikromusic ''Takiego chłopaka'' zgrabnie podsumowuje to, co słyszymy w opowieściach koleżanek od kilku lat. Że jest kryzys męskości. Że faceci są niedojrzali, egoistyczni, zakłamani, dziecinni, słabi i tchórzliwi. Że nie ma szans na satysfakcjonujący związek. Jak obwieścił ostatnio na okładce tygodnik ''Polityka'': ''Faceci są beznadziejni. Byłoby więcej dzieci, gdyby było z kim je mieć''. Z badań wynika bowiem, że aż połowa bezdzietnych młodych Polek nie spotkała dotychczas nikogo, z kim mogłaby planować poważny związek. Czy emancypacja kobiet rzeczywiście zniszczyła mężczyzn? Czy w XXI wieku nie będzie już w Polsce fajnych chłopaków? Postanowiłyśmy to sprawdzić.

Mamy mniej więcej po 30 lat, mieszkamy w stolicy, mamy za sobą kilka związków, pracę, którą kochamy, zarabiamy pieniądze, które pozwalają nam na samodzielność. W dość odległych planach jest rodzina, może dzieci. Lubimy swoje życie. Szukamy partnera. Mówi się, że singielki poszukują księcia z bajki, że same do końca nie wiedzą, czego chcą. Pragną równocześnie mężczyzny odpowiedzialnego, zdecydowanego, silnego, ale też opiekuńczego, wrażliwego, czułego w łóżku, zaangażowanego w codzienne sprawy i wychowywanie dzieci - to niespotykany w naturze ideał. My nie mamy pojęcia, jaki powinien być nasz chłopak. Ale - podobnie jak zespół Mikromusic - mniej więcej wiemy, jaki ma nie być.

Szukamy chłopaka, który nie będzie miał pretensji, że praca jest dla nas ważna, nie będzie się wściekał, kiedy wyjedziemy na miesiąc w sprawach zawodowych. Nie będzie z nami rywalizował, bo będzie miał swoją własną pasję, i nie będzie oczekiwał, że będziemy się nim nieustannie zachwycać. Nie obrazi się, że czasem chcemy same wyjść na imprezę. Chłopaka, który nie zdenerwuje się, że nie ma codziennie obiadu na stole, a koszule nie są wyprasowane, do czego przyzwyczaiła go mama. Takiego, który nie będzie oczekiwał, że opłacimy czynsz, zapełnimy jedzeniem lodówkę, a wieczorem postawimy jeszcze kino i kolację w restauracji. Chłopaka, który nie będzie miał żony i dzieci, których istnienie będzie usiłował przed nami ukryć, który nie będzie chciał być z pięcioma dziewczynami jednocześnie i nie zaproponuje nam otwartego związku. Takiego, który nie będzie uważał, że tradycyjne gesty wobec kobiet zastępują prawdziwy szacunek, ale który otworzy przed nami drzwi i poniesie naszą walizkę. Chłopaka, który nie przestraszy się odpowiedzialności, ale będzie pokazywał, że mu zależy. Takiego, z którym poczujemy się na tyle bezpiecznie, żeby zdecydować się na dzieci. Szukamy chłopaka, który nie zerwie róż w naszym ogrodzie, nie zeżre wszystkich jabłek i nie ucieknie za morze.
Źródło: h t t p;//w w w wysokieobcasy, p l


Wymagania wysokie. :) , IMHO podobnie jak szukanie partnerki, "która nie będzie miała pretensji, że praca jest dla nas ważna, nie będzie się wściekała, kiedy wyjedziemy na miesiąc w sprawach zawodowych"... :rotfl:
Profil
PW Email www Cytuj
sebek 
Wysłany: Nie Sie 25, 2013 16:24     



Dołączył: 28 Paź 2008
Skąd: daleka
Daj spokój, jakby mi ktoś z takim tekstem wyjechał to od razu mówię dziękuję. Mam wrażenie, że w tym tekście jest przegięcie w tą drugą stronę i tyle... Jakby chcieć realizować wszystko co tam powypisywały te panie, to trzeba by z własnego życia chyba zrezygnować.
Profil
PW Email Cytuj
tier 
Wysłany: Pią Wrz 27, 2013 07:32     


Dołączył: 17 Sty 2013
Skąd: z Hajduk
Cytat:
Polski mężczyzna - zakompleksiony, przybity, pod wielką presją
25-09-2013 , ostatnia aktualizacja 25-09-2013 09:45
Małgorzata Święchowicz

Wstyd z powodu małego członka i niskie poczucie własnej wartości – polscy mężczyźni mają z tym ogromny problem. Jeśli chodzi o psychikę, to coraz słabsza płeć.

Przychodzi Polak do seksuologa. I? – pytam prof. Lwa-Starowicza.
– Mówi, że ma małego członka.
– Mówi? Czy ma?
– Mówi. Tych z naprawdę małym było u mnie niewielu. Reszta to bezpodstawne obawy. Obsesja. Mniej więcej połowa mężczyzn ma kompleks małego członka. Podejrzewam, że każdy się porównuje z tym, co zobaczył, oglądając pornograficzne filmy. Pornografia mężczyzn dobiła – diagnozuje profesor.

Niektórzy tak bardzo chcą dorównać aktorom porno, że wkładają członka w pompy hydrauliczne, wciskają w pierścienie, przywiązują obciążniki, wcierają kremy, żele. W internecie aż się roi od ofert narzędzi i środków do prostowania, wydłużania, pogrubiania.


– Mam coraz więcej pacjentów, którzy skorzystali z tych metod, są pokaleczeni – mówi seksuolog. I tłumaczy, że kobietom to dobrze, mają pochwy schowane. A mężczyzna? Ściągnie majtki i od razu wiesz, z czym masz do czynienia. Okrutna niesprawiedliwość. – Chciałoby się, żeby kobieta, jak tylko zobaczy, natychmiast wyraziła podziw – tłumaczy prof. Starowicz. – A jeśli ona jest doświadczona, miała wcześniej innych partnerów, w mężczyźnie pojawia się strach: jak wypadnę na tle poprzedników?


Europejska norma, jeśli chodzi o członka w stanie wzwodu, to 12-16 cm. U Azjatów: 8-11. Polscy mężczyźni chcą być lepsi. Zbierając informacje o seksualności Polaków, prof. Zbigniew Izdebski namówił mężczyzn do mierzenia. Podawali, że w stanie wzwodu mają średnio 17,26 cm. Ponadprzeciętny wynik! – Nie chcę powiedzieć, że to było pytanie z przymrużeniem oka, ale jako badacz muszę wziąć pod uwagę, że pomiary mogły być nie do końca precyzyjne – tłumaczy delikatnie prof. Izdebski. Badanie pokazało być może nie to, co polski mężczyzna ma, ale co mu się marzy. Profesor rozmawiał o wynikach z prostytutkami i urologami – przed nimi panowie przecież nic nie ukryją. Okazało się, że rozmiary, jakie podawali w ankietach, nie zawsze potwierdzają się w gabinecie lekarskim czy agencji towarzyskiej.

On i jego galanty

– Członek bardzo długi lub bardzo gruby zdarza się rzadko i zostaje w pamięci – tłumaczy Ewa Egejska, która przez kilka lat była wziętą warszawską prostytutką. Obserwacje swoje i koleżanek opisała w książce „Czarodziejki, c o m”. Mężczyzn zbyt szczodrze obdarzonych wspomina się nie dlatego, że było miło, tylko raczej wręcz odwrotnie: to wspomnienia dość bolesne.

Prof. Zbigniew Lew-Starowicz: - Mężczyzn z naprawdę małym członkiem było u mnie niewielu. Reszta to bezpodstawne obawy. Obsesja. Mniej więcej połowa mężczyzn ma kompleks małego członka. Podejrzewam, że każdy się porównuje z tym, co zobaczył, oglądając pornograficzne filmy.
– Może trzeba by im wszystkim wreszcie powiedzieć, że wielkość jest mniej ważna niż czułość, wrażliwość, dotyk, technika – mówi Ewa Egejska. Ale przecież trudno, żeby ktoś w burdelu mężczyzn pouczał. Zresztą posiadacza dużego przyrodzenia nawet się nie da. Prostytutki mawiają, że taki to ma ego wielkie jak jego organ.

– Słyszałam kiedyś dowcip – przypomina sobie Ewa Egejska: – Przychodzi facet do lekarza, wyciąga ze spodni siusiaka, kładzie na biurku. Lekarz uprzejmie pyta: co panu jest? A on: Nic. Ale galantego mam, nie?!

Tak więc ci z galantym lubią się obnosić. Ci z małym się wstydzą. Choć prostytutka każdego pociesza: „Ależ ten twój jest świetny, aksamitny, sterczący”, to jednak kto ma kompleks w majtkach, ten ma zahamowania – jest nerwowy, rozdrażniony, ucieka wzrokiem, głupkowato się śmieje.

Coraz więcej mężczyzn leczy związane z penisem kompleksy w klinikach urody i chirurgii plastycznej. Popularne staje się wstrzykiwanie kwasu hialuronowego, co powoduje wydłużenie członka o 3-5 cm. Koszt spory: od 3 do 6 tys. złotych, a efekt nie jest raz na zawsze – trzeba zabieg powtarzać. Ale to nie zraża zakompleksionych. – Zgłaszają się głównie młodzi, około trzydziestki – mówi dr Adam Gumkowski z AGklinik. Zauważa, że penis to nie jest jedyny męski problem, wielką bolączką stają się zbyt duże piersi. Do AGklinik na zabieg niwelujący przerost piersi zgłasza się co miesiąc średnio 10 mężczyzn.


Po kilku tygodniowo przychodzi z kolei do kliniki Dr Urszula Brumer Medycyna Urody, bo się wstydzi, że ma coraz mniej na głowie. Tu – jeśli chodzi o popularność – zabiegi powiększające członek są dopiero na drugim miejscu. Na pierwszym zagęszczanie włosów.

Dziadzia-dzidzia

– Włosy im wypadają, bo źle jedzą, stresują się – mówi o łysych Polakach Hanna Bakuła, malarka, pisarka. Nigdzie na świecie nie widziała tak wielu łysych jak u nas. Nie lubi łysych oraz grubych. I jeszcze takich typów, jak „wygodny flejtuch”, „obrażalski smutas” czy „dziadzia-dzidzia”, który zgubił PESEL. – Typowy andropauzer. Ma sześćdziesiątkę, a wydaje mu się, że o połowę mniej. Winę za to, że mu lata poleciały, wyblakły oczy i zżółkły zęby, zrzuca na żonę i szuka sobie młodszej. Powinno się takiemu montować lustro w drzwiach wyjściowych, niech za każdym razem, gdy wychodzi z domu, zerknie i otrzeźwieje – mówi Bakuła.

Opisała te wszystkie męskie typy w książce, która wyjdzie jeszcze w tym miesiącu: „Wnuczkożonka, czyli jak utrzymać laskę”. Nic na to nie poradzi, ale – jak twierdzi – ma wrodzoną nadwzroczność, dostrzega w mężczyznach każdą wadę. A największa z nich to nieznajomość natury kobiecej. – Gdyby byli trochę bardziej ogarnięci, to wiedzieliby o międzynarodowych badaniach, z których wynika, że kobiety wielkość penisa stawiają dopiero na dziewiątym miejscu. Na pierwszym: tyłek. Powinien być jędrny, niepomarszczony. Poza tyłkiem liczą się: głos, poczucie humoru, klatka piersiowa, dłonie, uda, stopy – wymienia Hanna Bakuła.

A u polskich mężczyzn co? Dłonie zaniedbane, pięty żółte. – Wydaje im się, że wolno nie dbać o siebie, nie myć się, tyć, pić, bekać. Nauczeni są, że zawsze znajdzie się jakaś kobieta, która się nimi zajmie. Od urodzenia przecież byli pod opieką kobiet: akuszerki, matki, babki, ciotki – mówi Hanna Bakuła. I zauważa, że polscy mężczyźni są niezaradni nawet w kwestii bielizny: chcą, aby im kupować, prać. – Wciąż mają ten XIX-wieczny pogląd, że samo ich istnienie jest dużą atrakcją dla kobiety. Otóż koniec z tym – mówi Bakuła.

Statystycznie beznadziejny

Kobiety zaczynają potrzebować mężczyzny innego niż statystyczny. A z danych GUS wyraźnie wychodzi, że na każdych dziesięciu przynajmniej czterech ma nadwagę, a dwóch wręcz chorobliwą otyłość. Ośmiu z dziesięciu lubi się napić, trzech jest uzależnionych od dymka. Jeśli chodzi o wykształcenie – panowie nie zrobią na paniach piorunującego wrażenia, bo w Polsce na uczelnie idzie więcej kobiet niż mężczyzn. Na studiach doktoranckich więcej jest doktorantek niż doktorantów. Języki obce, obsługa komputera – to też umiejętności bardziej powszechne wśród kobiet niż mężczyzn. Kobiety częściej niż mężczyźni zajmują stanowiska specjalistów. Jeśli zaczynają szukać partnera, to nie byle jakiego.

Hanna Bakuła: – Typowy andropauzer. Ma sześćdziesiątkę, a wydaje mu się, że o połowę mniej. Winę za to, że mu lata poleciały, wyblakły oczy i zżółkły zęby, zrzuca na żonę i szuka sobie młodszej.
– Ma być zrównoważony, niezależny finansowo, zmotoryzowany, bez nałogów – wymienia oczekiwania kobiet Elżbieta Studzińska, właścicielka biura matrymonialnego Serenada. Nie mają wzięcia puszyści i ci, którzy mają mniej niż 170 cm. Każda chce wysokiego i o wysokiej kulturze. Odpadają absolwenci zawodówek. – Z wykształceniem jest duży problem – zauważa się w wielu biurach matrymonialnych. W większości zgłaszają się kobiety z wyższym, nie chcą takiego, który nie skończył przynajmniej szkoły średniej. Jeśli pani ma dom, oczekuje, że pan będzie umiał się nim zająć, pomajsterkuje. Jeśli miałyby się w związku pojawić dzieci – to oczywiście dobrze, żeby zajął się dziećmi. A przy tym, żeby był jak przyjaciel, do pogadania. Miły. Towarzyski.

W sumie nic dziwnego, że – jak zauważa prof. Izdebski – rośnie liczba mężczyzn, którzy boją się, że nie spełnią oczekiwań kobiet. Niektórzy, kiedy chcą pobyć z kobietą, muszą iść do agencji towarzyskiej. Tam próbują zadawać szyku, popisują się. Prostytutki zawsze są skore do rozmów: a co tam w pracy, jak się układa w domu, o, chyba uprawiasz jakiś sport, tak dobrze wyglądasz… Udają, że są zainteresowane klientem. A on z kolei udaje, że jest z nimi szczery. Tymczasem często podaje się za kogoś, kim nie jest. Dodaje sobie, stroszy pióra, pokazuje cudzą wizytówkę jako swoją. Gdyby wierzyć w to, co o sobie opowiadają, to po płatną miłość przychodzą sami wzięci lekarze, prawnicy, prezesi.


– Takich, którzy zdecydują się na szczere zwierzenia, powiedzą, że są nieszczęśliwi, nie układa im się, to jest najwyżej kilka procent – szacuje Ewa Egejska.

– Ja bardzo źle piszę o polskich mężczyznach, bo oni na to zasługują. Ale z drugiej strony widzę, że są w strasznej sytuacji – przyznaje Hanna Bakuła. – Powinno się im zorganizować studia, na których byłyby wykłady o tym, jak się mają zachowywać, co w sobie zmienić, żeby spełnić oczekiwania kobiet – podpowiada.

– Mężczyźni są teraz w tym miejscu, w którym polskie kobiety były w ubiegłym wieku, tuż po II wojnie światowej – zauważa dr Rafał Jaros, psycholog społeczny, szef Instytutu Nauk Społeczno-Ekonomicznych. Wtedy to wobec kobiet wysuwano długą listę oczekiwań. – Miały, tak jak dawniej, zajmować się domem i dziećmi, a z drugiej strony wsiadać na traktor – tłumaczy psycholog. – Teraz to mężczyźni słyszą, że mają z siebie dawać więcej. Oczekiwania wobec nich są inne, niż były wobec ich ojców, dziadków. Zacierają się podziały na role męskie i kobiece. Mężczyzna nie ma już tylko dobrze zarabiać. Zachodzi właśnie transformacja, którą na przykład kraje skandynawskie przeszły 20 lat temu. Z tym, że u nas mężczyznom jest trudniej, bo kraj mamy podzielony. Część jest liberalna, chce równouprawnienia, większego obciążenia mężczyzn, choćby obowiązkami domowymi. A część konserwatywna wolałaby, żeby mężczyźni byli tylko od męskich rzeczy – tłumaczy Rafał Jaros.

Hanna Bakuła: – Ja bardzo źle piszę o polskich mężczyznach, bo oni na to zasługują. Ale z drugiej strony widzę, że są w strasznej sytuacji.
A męskie rzeczy to: zbudować dom, zasadzić drzewo, spłodzić syna. Tyle że nawet płodzenie nie jest już takie proste jak kiedyś: w co piątej polskiej parze są kłopoty z zajściem w ciążę. W co trzecim przypadku problemem jest słaba jakość męskiego nasienia.

Bezdzietny

– Wchodzi para, siada. Pani z wysoko uniesioną głową. Pan zgarbiony, patrzy w podłogę. Ona zaczyna: mamy niepłodność, jego wina. Proszę spojrzeć, jakie tu są kiepskie parametry – prof. Krzysztof Łukaszuk z kliniki leczenia niepłodności Invicta za każdym razem, gdy jest świadkiem takiej sceny, współczuje mężczyźnie. Próbuje ratować sytuację, mówi, że te parametry nasienia nie są znów aż takie beznadziejne. To pierwsza pomoc psychologiczna. Zaraz za tym powinno iść profesjonalne wsparcie, bo inaczej facet gotów się rozpaść.

– Dla mężczyzny mieć nasienie o słabych parametrach to często kompromitacja. Porażka. Koniec – mówi Aurelia Kurczyńska, psycholog z Invicty. Zauważa, że zazwyczaj zawsze to kobiety trzymają teczkę z badaniami, to one wchodzą do gabinetu pierwsze, one mówią. Mężczyzna siedzi przybity. – Nie chce o tym mówić, nie chce się leczyć, wymiguje się od dalszych badań. Niektórzy uciekają w pracę. Inni w picie – zauważa psycholog. – Tracą chęć do intymnych kontaktów. Zanika współżycie. Ale są i takie przypadki, że mężczyzna próbuje potwierdzać swą męskość, nawiązuje znajomości z wieloma kobietami, zdradza. Pojawić się mogą stany depresyjne, złość, agresja, strach, że się wyda, jak bardzo słabe jest jego nasienie – mówi Kurczyńska.

Niepłodny mężczyzna ma dużo gorzej od niepłodnej kobiety. Z niej nikt się nie śmieje. A dla niego nie ma litości. Te docinki o strzelaniu ślepakami. Te uwagi kolegów: co, nie możesz, pokazać ci, jak to się robi?

Tylko bez łez

– Mężczyzna musi być głową rodziny, zarabiać na dom, być zawsze w seksie inicjujący, wydolny, niezawodzący. No i nie może się żalić. Taki mamy w Polsce stereotyp męskości. Jak w piosence „Chłopaki nie płaczą”. Ja dopowiadam: nie płaczą, ale wcześniej umierają. Coś za coś – wyjaśnia prof. Izdebski.

– Pewnie ostatnio płaczącego mężczyznę widziała pani wtedy, gdy nasza reprezentacja znowu dostała w tyłek – mówi prof. Andrzej Czernikiewicz z Kliniki Psychiatrii lubelskiego szpitala nr 1. – Mężczyźni, jeśli płaczą nad sobą, to w samotności. I o ile kobietom płacz przynosi ulgę, działa terapeutycznie, to mężczyźnie łzy żadnej ulgi nie przynoszą, tylko pogłębiają odczucia depresyjne.

Aurelia Kurczyńska, psycholog: – Dla mężczyzny mieć nasienie o słabych parametrach to często kompromitacja. Porażka. Koniec.
A im starszy mężczyzna, tym większe ryzyko, że z przyczyn depresyjnych popełni samobójstwo. W ubiegłym roku odebrało sobie życie 608 Polek, a Polaków aż 3569. O 300 więcej niż rok wcześniej. Ci, którym życie zbrzydło, są naprawdę mocno zdeterminowani. W ubiegłym miesiącu w Lublinie ktoś zobaczył mężczyznę na torach: leży, czeka, aż pociąg go przejedzie. Szybko telefon, po straż ochrony kolei. Ci z ochrony przybiegają, proszą: wstań. I nic. Człowiek się złapał szyny i siłą nie sposób było oderwać. Żeby go z tych torów zabrać, zawieźć do psychiatry, trzeba się było nieźle naszarpać, użyć kajdanek.

Psychiatrzy mają problem z mężczyznami: trafiają do nich na ogół, gdy depresja jest już bardzo zaawansowana. I choć – jak wynika ze statystyk – kobiety chorują częściej, to mężczyźni ciężej.

Zresztą jeśli chodzi o stany wymagające wsparcia psychiatrycznego, to już panowie zaczynają panie doganiać. – Obserwujemy ostatnio dużą zmianę nie tylko jeśli chodzi o depresję, ale i psychozy – mówi prof. Czernikiewicz. Z psychozami zdecydowanie jest więcej mężczyzn, przypadki powikłane, wymagające podwójnej diagnostyki, bo poza chorobą psychiczną jest jeszcze bardzo często uzależnienie: alkohol, marihuana albo amfetamina. Rokowania u mężczyzn są zwykle gorsze niż u kobiet.

Gdyby chociaż dawali wcześniej swoim bliskim wyraźne sygnały, że jest z nimi źle. Ale nic nie mówią. To skutek wychowania i budowy mózgu. – Ośrodek mowy jest u mężczyzn zdecydowanie w lewej półkuli, u kobiet bardziej na środku – tłumaczy prof. Czernikiewicz. Kobieta nie ma oporów przed mówieniem. Powie, że jest jej źle, już nie może wytrzymać. Mężczyzna po prostu nie wytrzyma.



Źródło: h t t p;//polska.newsweek, p l


-------------------------
Ten fragment rzucił nie na kolana :rotfl:

Małgorzata Święchowicz, Neewswek napisał/a:

– Ja bardzo źle piszę o polskich mężczyznach, bo oni na to zasługują. Ale z drugiej strony widzę, że są w strasznej sytuacji – przyznaje Hanna Bakuła. – Powinno się im zorganizować studia, na których byłyby wykłady o tym, jak się mają zachowywać, co w sobie zmienić, żeby spełnić oczekiwania kobiet – podpowiada.

:szok:
Nowy rozdział w księdze sensu życia...
:super:
Profil
PW Email www Cytuj
sebek 
Wysłany: Pią Wrz 27, 2013 22:07     



Dołączył: 28 Paź 2008
Skąd: daleka
że tak się zapytam, gdzie podziały się normalne kobiety ? Teraz to wszystkie ( no dobra obraziłbym część więc napiszę większość) to tylko imprezki, ciuszki i galerie. Rzygać mi się takim materiałem na żonę chce ... Lepiej przygarnąć psa ze schroniska, on nigdy nie mówi że jest mu źle :looka:
Profil
PW Email Cytuj
vkimi 
Wysłany: Nie Paź 27, 2013 20:12     



Imię: Woody
Dołączył: 03 Kwi 2007
Skąd: Zubrzyckiego
taaaa a że pies gotowac nie umie to żadna wada bo teraz mało która laska gotowac nie umie baaa nawet nie zamierza bo jak one to określają szukają facetów którzy gotują. lista rzeczy do których przydatne są kobiety maleje hy hy ale chyba teraz podpadam
Profil
PW Email Cytuj
budda 
Wysłany: Pon Lut 24, 2014 13:02     


Imię: marcin
Dołączył: 29 Cze 2010
Są w okolicach 30stki normalni faceci, ale większości się wydaje że kobiet w okolicach 30stki atrakcyjnych jest mało.. bo w końcu, to rozwód, tam rozwód, dzieci itp.. przeszłość zawsze będzie deptała po piętach, kwestia co komu pasuje.
Profil
PW Email www Cytuj
azrael1982 
Wysłany: Sro Maj 21, 2014 09:58     



Dołączył: 18 Paź 2010
Skąd: Gliwice
Czarnulka napisał/a:
"good boys love rude girls" ;)


Haha, prawda. :D W moim przypadku się to sprawdza, a słowo "rude" zarówno w języku angielskim, jak i polskim. :D
Profil
PW Email Cytuj
kisia 
Wysłany: Sro Maj 21, 2014 10:16     



Imię: 2x5,3x7,3x9,4x7,3x4,1x2 :P
Dołączyła: 01 Lip 2004
Skąd: Gliwice
czyli rude i niegrzeczne, a jak rude sa grzeczne to już Ci nie odpowiadają?
Profil
PW Email Cytuj
sebek 
Wysłany: Sro Maj 21, 2014 16:58     



Dołączył: 28 Paź 2008
Skąd: daleka
rude jest fałszywe... do tego pożera karoserię samochodu... z rudym trzeba walczyć :rotfl:
Profil
PW Email Cytuj
azrael1982 
Wysłany: Czw Maj 22, 2014 08:15     



Dołączył: 18 Paź 2010
Skąd: Gliwice
kisia, to jest bardziej sprawa dopasowania się do siebie. U mnie naturalnie to działa... W końcu nie tylko ja mam być tym zainteresowanym wzajemną relacją. :)
Profil
PW Email Cytuj
kropka75 
Wysłany: Wto Maj 27, 2014 09:19     


Dołączyła: 22 Lut 2008
Skąd: Gliwice
sebek napisał/a:
że tak się zapytam, gdzie podziały się normalne kobiety ? Teraz to wszystkie ( no dobra obraziłbym część więc napiszę większość) to tylko imprezki, ciuszki i galerie. Rzygać mi się takim materiałem na żonę chce ... Lepiej przygarnąć psa ze schroniska, on nigdy nie mówi że jest mu źle :looka:


Śmiszna sprawa, bo ja mam wrażenie, że to dotyczy obu płci. ;)

Co poznaję faceta, to zaraz jestem ciągana na jakieś imprezy, dyskoteki, karaoke. A co trzecie foto faceta w sieci to z ogródka piwnego z flachą przed nosem.
:hyhy:
Profil
PW Email Cytuj
sebek 
Wysłany: Wto Maj 27, 2014 18:31     



Dołączył: 28 Paź 2008
Skąd: daleka
Ekhmmm, jak mam to odebrać ? :hyhy: :rotfl:
Profil
PW Email Cytuj
Yeti 
Wysłany: Czw Maj 29, 2014 07:39     



Dołączył: 17 Sie 2005
Skąd: Gliwice
sebek napisał/a:
że tak się zapytam, gdzie podziały się normalne kobiety ? Teraz to wszystkie ( no dobra obraziłbym część więc napiszę większość) to tylko imprezki, ciuszki i galerie. Rzygać mi się takim materiałem na żonę chce ...

W zasadzie, to nie na temat, ale...
...wydaje mi się, że - jeśli jest tak, jak w tym cytacie, to - winę za to ponoszą wszyscy faceci (no dobra obraziłbym część, więc napiszę "większość").
...bo ta większość, będąc w wieku, w którym powinni być dojrzałymi mężczyznami, nadal woli być chłopcami... nieodpowiedzialnymi, rozrywkowymi, kompletnie niezainteresowanymi dorosłym życiem, za wyjątkiem seksu. On, jeden z drugim, mając dwadzieścia pięć lat, chce korzystać z życia, musi się wyszumieć. Nie szuka partnerki na resztę życia, ale na resztę wieczoru, często... dziewczyny na jeden raz. Więc zarówno prawa ewolucji, jak i prawa rynku wskazują na to, że takie właśnie dziewczyny muszą się pojawić!

kropka75 napisał/a:
Śmieszna sprawa, bo ja mam wrażenie, że to dotyczy obu płci. ;)

I tak właśnie jest, z tą tylko różnicą, że ta sprawa wcale nie jest śmieszna :looka:
Nie powiem, że wszystkie,... nie powiem, że większość,... ale powiem, że niejedna dziewczyna jest współodpowiedzialna za to, co później sprawia, że powstaje taki temat, jak ten!
I nie powiem, że chce mi się rzygać, ale nieraz chce mi się płakać nad tym co widzę... Dlaczego fajna nastolatka godzi się na chamstwo towarzyszącego jej chłopaka, sięgające o wiele dalej niż kiepskie wychowanie i brak kultury osobistej?
Jest takie powiedzenie: "Jeśli sama siebie nie szanujesz, to inni cię też szanować nie będą!"

Drugą częścią odpowiedzialności obarczyłbym dziewczyny z poprzedniego pokolenia (nie wszystkie, ale niektóre), które stały się kochającymi mamusiami tych "mężczyzn" :]

sebek napisał/a:
Lepiej przygarnąć psa ze schroniska, on nigdy nie mówi że jest mu źle :looka:

Sebek!... Przygarnij psa! :]

budda napisał/a:
...większości się wydaje że kobiet w okolicach 30stki atrakcyjnych jest mało.. bo w końcu, to rozwód, tam rozwód, dzieci itp.. przeszłość zawsze będzie deptała po piętach...

Osobiście bałbym się atrakcyjnej kobiety w okolicach 30-tki, która nie ma przeszłości!...
No, bo... dlaczego nie ma?... A może ją tylko ukrywa?...
Osobiście zapytałbym, dlaczego ktoś miałby szukać atrakcyjnej kobiety koło 30-tki?... Już się "wyszumiał" i teraz próbuje się wygodnie ustatkować? A czy jemu przeszłość po piętach nie depcze?...

Przede wszystkim jednak... Osobiście,... znam atrakcyjne kobiety w okolicach 30-tki, a nawet zdecydowanie po 30-tce! :padam:

;)
Profil
PW Email Cytuj
sebek 
Wysłany: Czw Maj 29, 2014 18:05     



Dołączył: 28 Paź 2008
Skąd: daleka
O zwierzaki u mnie w domu to ty się nie martw, bo od dziecka były, póki co są i najprawdopodobniej zawsze będą :oczami:
Profil
PW Email Cytuj
SewerynRafter 
Wysłany: Czw Maj 29, 2014 19:53     


Imię: Seweryn
Dołączył: 27 Maj 2014
Skąd: Gliwice
Sorry, ale bazą tych nieporozumień jest to, iż wielu facetów nie wie, a kobiety same się przed sobą nie przyznają, że dzielą mężczyzn na żywicieli i kochanków (oraz przyjaciół).
W następstwie tego: w szufladce żywiciel odbywa się wieczne egzekwowanie "powinności".
To jest zapisane w genach i jeśli facet ma kwalifikujące cechy do tej szufladki, to w głowie kobiety odpala się program, którego konsekwencjami są: ja to bym mogła tylko w związku, jaką masz pracę albo prawdziwy facet powinien pokazać, że mu zależy...
Biedak całe życie będzie zachodził w głowę i pocieszał się myślami: za kobietą nie trafisz, są nieodgadnione. Pocieszać go będą inni, dumni, że jednak mają kobietę (a wy lovelasy nie macie:)).
Otóż odpowiedź na podstawowe pytanie podświadomość zna już po pierwszym spotkaniu; potem odbywają się negocjacje gospodarcze.
Ostatnio zmieniony przez SewerynRafter Czw Maj 29, 2014 19:54, w całości zmieniany 1 raz  
Profil
PW Email www Cytuj
sebek 
Wysłany: Czw Maj 29, 2014 19:59     



Dołączył: 28 Paź 2008
Skąd: daleka
Dobrze ujęte, polać mu ! :]
Profil
PW Email Cytuj
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Themes: junFresh & Silk icon

Akcje Charytatywne - Pomogliśmy

Zbiórka dla Domu Dziecka nr 3 w Gliwicach

Sprzęt dla Kliniki Patologii Noworodka w Zabrzu

Zbiórka dla Domu Samotnej Matki w Gliwicach

Zbiórka dla Hospicjum w Gliwicach






Ważne wydarzenia

I Urodziny Forum
II Urodziny Forum
III Urodziny Forum
IV Urodziny Forum
V Urodziny Forum


Jestem w Katalogu Ciekawych Stron - Zapraszamy!
Wyróżnienia
ForumGliwice.com - GWIAZDOR


Objeliśmy patronat Medialny nad:

- Adriatic Express 2006
- Gliwickie Spotkania Dobrych Dusz 2006
- II Gliwicki Piknik Lotniczy 2006
- Biotechnology - the next GENEration 2007
- WOŚP-Gliwice 2008