Poprzedni temat «» Następny temat
Humor- Dowcipy , historyjki
Autor Wiadomość
Deszcz 
Wysłany: Wto Mar 31, 2009 23:05     



Dołączył: 24 Lis 2008
Wg statystyków:
Potrzebne jest 7 sekund żeby jedzenie z buzi przeszło do żołądka.
Ludzki włos wytrzymuje obciążenie 3 kg.
Długość męskiego penisa jest równa długości kciuka razy 3.
Udo jest tak twarde jak cement.
Serce kobiety bije szybciej niż mężczyzny.
Na każdej stopie mamy ok. tysiąca miliardów bakterii.
Kobieta mruga dwa razy szybciej od mężczyzny.
Używamy 300 muskułów tylko żeby utrzymać balans jak stoimy.
Kobiety już dawno przeczytały ten mail, Mężczyźni w dalszym ciągu oglądają swój kciuk...
-----
Bóg mówi do Adama:
- Adam, daj żebro!
- Nie dam!
- No Adam, dajjj!
- Nie dam.
- No proszę, Adam, daj...
- Nie dam, mam jakieś złe przeczucie... :rotfl:
-----
Fiat 126p - "Aby podwoić jego wartość wystarczy zatankować do pełna. "
-----
Wraca wieczorem dwóch gości z imprezy. Stanęli pod płotem na małe sikanie. Jeden już leje, drugi cały czas grzebie w rozporku.
- Ty, dlaczego nie lejesz tylko sobie tam grzebiesz?
- A cholera, dać coś babie do ręki, to nigdy na swoje miejsce nie odłoży!
Profil
PW Email Cytuj
vkimi 
Wysłany: Sro Kwi 15, 2009 20:03     



Imię: Woody
Dołączył: 03 Kwi 2007
Skąd: Zubrzyckiego
Ksiądz miał w klatce papugę. Pewnego dnia pauga zniknęła. Ksiądz chodził i szukał, ale nie znalazł jej. Postanowił na niedzielnej mszy zapytać swoich parafian, czy moze nie widzieli jego ulubienicy.
Na mszy:
- Czy ktos ma ptaszka?
Wszyscy mężczyźni podniesli rękę. Ksiądz pomyślał, ze źle sformułował pytanie, więc je zmodyfikował.
- Czy ktoś widział ptaszka?
Wszystkie kobiety podniosły rękę. Ksiądz załamał ręce i spytał się:
_ Czy ktoś widzial mojego ptaszka?
Wszyscy ministranci podnieśli rękę.... :D

--------------------------------------------------------------------------------------

Pracownik poszedł do szefa prosić o podwyżkę.
- Przepraszam że przeszkadzam ale już od 2 lat nie dostałem podwyżki.
- Przeprosiny przyjęte, do widzenia.

--------------------------------------------------------------------------------------

- Babciu, czy dziadek jest mechanikiem?
- Nie wnusiu.
- Dziwne, bo właśnie leży na ulicy pod autobusem...

--------------------------------------------------------------------------------------

Do drzwi puka akwizytor. Otwiera mu kobieta. Akwizytor zaczyna nawijać o swoim produkcie, a kobieta widać że jest wkurzona jego wizytą.
- Spadaj pan - i trzaska mu drzwiami przed nosem.
Jednak drzwi się nie domknęły, uchylają sie lekko, więc akwizytor dalej nawija o swoim wspaniałym produkcie. Kobieta już cała w nerwach, nawet nic nie powiedziała tylko znowu trzaska mocno drzwiami. No, ale drzwi znowu się nie domknęły, więc akwizytor dalej nawija. Baba już nie wytrzymała, wzięła zamach i z całej siły trzasnęła drzwiami. Jednak drzwi znowu się nie domykają, a akwizytor, pokazując w dół, mówi:
- Może pani najpierw kotka zabierze...

--------------------------------------------------------------------------------------

Na granice polska przyjeżdża David Coperfield, celnik pyta czym sie pan zajmuje?
- jestem iluzjonista.
- a co to takiego?
- a pokaże, przykrył swojego Mercedesa płachtą, zamachał rekami, zdjął płachtę a tu BMW.
Celnik na to
- leee tam... widzisz tego tira ze spirytusem?
- no widzę.
Celnik przystawiając pieczątkę na dokumentach:
- a teraz to juz jest tir z groszkiem.
Profil
PW Email Cytuj
archer81 
Wysłany: Sro Kwi 15, 2009 20:08     



Imię: Marta
Dołączyła: 05 Kwi 2009
Skąd: Centrum
Wykopaliska w Izraelu, uczeni w pewnej jaskini znaleźli blok z wyrytymi symbolami. Z wielkim trudem blok wydobyli z jaskini i przewieźli do Uniwersytetu, ustawili go na podium i publicznie debatowali nad tajemniczymi symbolami. Profesor Goldbaum zaczął: - Jako pierwszy od lewej widzimy symbol płonącego krzewu, wnioskuję z tego że znaki te wyrył ktoś z rodu Mojżesza... W tym momencie podnosi rękę jeden ze studentów pierwszego roku, siedzący w pierwszym rzędzie: - Czy mogę zabrać glos? - Cisza, cisza, teraz profesorowie analizują te symbole! Profesor Szwarcmund: - Drugi rysunek od lewej przedstawia dwie młode niewiasty, moim zdaniem znaczy to ze starożytne ludy miały kobiety w wielkiej estymie... Znów student z pierwszego rzędu: - Ale ja bym... - Cisza, cisza! Profesor Apfelbrot: - Trzeci symbol od lewej oznacza bez wątpienia świątynię Salomona w Jerozolimie, a czwarty zaraz obok przedstawia wóz drabiniasty, co moim zdaniem oznacza ze starożytni ludzie nie tylko znali koło, ale także podróżowali w celach religijnych... Student z pierwszego rzędu: - Ja bym tylko chciał... - Cisza, cisza!! Profesor Burgenmeyer: - Piąty symbol przedstawia rybę, a szósty mężczyznę oddającego mocz na ziemię. Moim zdaniem oznacza to ze starożytni korzystali z darów morza, a także uprawiali i nawozili w sposób naturalny ziemię... Student: - Może ja powiem... - Cisza, cisza!!! Profesor Goldbaum: - Ostatni znak widzimy wyraźnie jest Gwiazda Dawida, co oznacza, z pewnością, że starożytni na tych terenach byli pochodzenia hebrajskiego... Student wstaje i krzyczy: - Dajcie mi coś w końcu powiedzieć! Po pierwsze po hebrajsku czyta się od prawej do lewej, a po drugie to znaczy: Dawid, olej te ryby, wskakuj w brykę i przyjeżdżaj do Jerozolimy, tu panienki aż się palą!
Profil
PW Email www Cytuj
trunks 
Wysłany: Czw Kwi 16, 2009 06:57     



Imię: Jakub Piotr Aleksander :]
Dołączył: 24 Maj 2005
Skąd: z nienacka
Marketing damski i męski

Marketing kobiecy

1. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz
i mówisz:
"Jestem dobra w łóżku". To jest Marketing Bezpośredni.

2. Jesteś na imprezie z przyjaciółmi, widzisz atrakcyjnego
faceta, jeden z twoich znajomych podchodzi i mówi: "Tamta
laska jest świetna w łóżku".
To jest Reklama.

3. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, prosisz go
o numer telefonu, następnego dnia dzwonisz i mówisz: "Jestem
dobra w łóżku". To z kolei jest Telemarketing.

4. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta,
rozpoznajesz go, odświeżasz mu w pamięci znajomość i pytasz: "Pamiętasz, jak dobra jestem w łóżku?" To się nazywa Customer Relationship Management (CRM).

5. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, wstajesz,
poprawiasz ubranie i fryzurę, podchodzisz, stawiasz mu drinka.
Mówisz mu, jak ładnie pachnie oraz zachwycasz się jego
garniturem. Napomykasz, jak dobra jesteś w łóżku. To się
nazywa Public Relations.

6. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzi i
mówisz:
"Jestem dobra w łóżku", następnie pokazujesz mu jeden sutek lub
całą pierś.
To jest Merchendising.

7. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, on
podchodzi i mówi:
"Słyszałem, że jesteś świetna w łóżku" - to jest uznana marka,
czyli Branding.


Marketing męski

1. Podchodzisz do laski na imprezie i mówisz: "Jestem
fenomenalny w łóżku, potrafię spędzić całą noc kochając się
bez przerwy." To nazywa się Nieuczciwa Reklama i jest karane w
większości krajów UE.
Profil
PW Email Cytuj
mefkm 
Wysłany: Pon Kwi 27, 2009 13:42     



Dołączył: 10 Maj 2007
Skąd: Knurów oraz Zatorze
Pewna żona była niezadowolona ze swojego auta i w związku z tym
wierciła mężowi dziurę w brzuchu.
"Kup mi na urodziny niespodziankę, która w ciągu czterech lub mniej
sekund przyspiesza do setki", prosiła. "Najlepiej w kolorze
niebieskim."

Dzień urodzin zbliżał się wielkimi krokami, aż w końcu, żona otworzyła prezent..



























Profil
PW Email Cytuj
Arex30 
Wysłany: Pon Kwi 27, 2009 17:14     



Zaproszone osoby: 10
Imię: Arkadiusz
Dołączył: 18 Lip 2006
Skąd: Gliwice
mefkm, :hyhy: szacun poprostu :padam: pozamiatało mną.
Spadłem z krzesła.....
Hihihihihihihihihiiiii
Profil
PW Email Cytuj
krzys 
Wysłany: Pon Kwi 27, 2009 17:49     



Imię: Krzyś
Dołączył: 21 Lip 2007
Skąd: Wrocław/Pławniowice
trunks, jakby nie patrzeć, to prawda to jest :D

mefkm, świetne <lol>, swojej Kobiecie, taki sam prezent bym zrobił, za karę ^^
Profil
PW Email Cytuj
Bea.tka 
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 10:10     



Dołączyła: 24 Cze 2004
Skąd: Gliwice/Zabrze
h t t p;//w w w youtube, c o m/watch?v=esQqKk-z92M :rotfl:
Profil
PW Email Cytuj
Bea.tka 
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 11:24     



Dołączyła: 24 Cze 2004
Skąd: Gliwice/Zabrze
Dwóm przyjaciólkom po dlugich namowach, udalo sie wreszcie przekonac mezów, zeby zostali w domu i same wychodza na kolacje do knajpy, zeby przypomniec sobie "dawne czasy".
Po zabawnie spedzonym wieczorze, dwóch butelkach bialego wina, szampanie i buteleczce wódki opuszczaja restauracje calkowicie pijane!
W drodze powrotnej obie nachodzi "nagla potrzeba", moze dlatego, ze duzo wypily. Nie wiedzac gdzie isc sie wysikac, bo bylo juz bardzo pózno, jedna wpada na pomysl i mówi do drugiej:
- Wejdzmy na ten cmentarz, tutaj na pewno nikogo nie bedzie.
Wchodza na cmentarz, najpierw jedna sciaga majtki, sika, wyciera sie tymi majtkami i oczywiscie je wyrzuca... Widzac to, druga od razu sobie przypomina, ze ma na sobie droga, markowa bielizne i szkoda by ja bylo tak wyrzucic. Sciaga wiec majtki, wklada je do kieszeni, sika i zrywa kokarde z pierwszego lepszego wienca, zeby sie "podetrzec". Na drugi dzien maz pierwszej, dzwoni do meza drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobrazasz co sie stalo! To koniec mojego malzenstwa!
- Dlaczego?
- Moja zona wrócila o 5-tej rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek. Od razu wywalilem ja z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co do wykombinowala moja? Nie tylko przyszla pijana i bez majtek, ale miala wlozona w tylek czerwona kokarde z napisem: "Nigdy Cie nie zapomnimy. Lukasz, Ignac, Staszek i pozostali przyjaciele z silowni".
Profil
PW Email Cytuj
Bea.tka 
Wysłany: Pią Maj 01, 2009 09:13     



Dołączyła: 24 Cze 2004
Skąd: Gliwice/Zabrze
czytam ten kawał po raz .... i nie moge :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Profil
PW Email Cytuj
Coyote 
Wysłany: Pią Maj 01, 2009 09:28     



Imię: Michał
Dołączył: 18 Lut 2006
Skąd: Gliwice?
Wszyscy dobrze znają piosenkę Katy Perry- Hot n Cold
Ale w takim wykonaniu pewnie nie:

h t t p;//w w w youtube, c o m/watch?v=e_TIOfUEudo

Wiocha na całego xD
Profil
PW Email www Cytuj
Bea.tka 
Wysłany: Pią Maj 01, 2009 09:37     



Dołączyła: 24 Cze 2004
Skąd: Gliwice/Zabrze
Fajne chłopaki :hyhy: a że ze wsi to swoja droga :P
Profil
PW Email Cytuj
Coyote 
Wysłany: Pią Maj 01, 2009 10:36     



Imię: Michał
Dołączył: 18 Lut 2006
Skąd: Gliwice?
Autentyk czyli Wspomnienia Taternika:
"Podczas jednego z obozów wspinaczkowych w Tatry pojechaliśmy w rejon Morskiego Oka.
Dotarliśmy pod scianę. Nasz instruktor (jako, że byliśmy przygotowani na wyprawę pod każdym względem) zaproponował, żebyśmy sobie strzelili po jednym - "żeby nam się ściana trochę położyła - będzie się lepiej wchodzić". Towarzystwo nie namyślało się długo i zaczęli "kłaść ściany" dosyć intensywnie, z czasem flaszki zaczęły topnieć jedna po drugiej i skończyło się na kompletnym uboju. Gdy grupa ocknęła się równo ze świtem zauważyli, że brakuje wśród nich prowodyra libacji - instruktora..."

I tutaj następuje wersja GOPR-owców:
"Zapieprzamy gazikiem, wyjeżdżamy zza zakrętu a tu jakiś facet na środku drogi
idzie na czworaka, wbija haki w asfalt i asekuruje się liną..."
Profil
PW Email www Cytuj
vkimi 
Wysłany: Pon Maj 18, 2009 20:11     



Imię: Woody
Dołączył: 03 Kwi 2007
Skąd: Zubrzyckiego
Bóg stworzył osła i rzekł do niego: Ty będziesz osłem. Będziesz od rana do wieczora pracował i ciężkie rzeczy na swoich plecach nosił. Będziesz jadł trawę i będziesz mało inteligentny. Będziesz żył 50 lat.
Na to odparł osioł: 50 lat tak żyć to dużo za dużo. Daj mi proszę nie więcej jak 30 lat.
I tak było.
Następnie Bóg stworzył psa i powiedział do niego: Ty będziesz psem. Będziesz pilnował dobytku ludzi, których będziesz oddanym przyjacielem. Będziesz jadł to, co człowiekowi z jedzenia zostanie i żył będziesz 25 lat.
Pies odpowiedział: Boże, 25 lat takiego życia to za dużo. Daj mi nie więcej jak 10 lat życia.
I tak było.
Później stworzył Bóg małpę i rzekł do niej: Będziesz małpą. Masz skakać z drzewa na drzewo i zachowywać się jak idiota. Masz być wesoła i żyć 20 lat.
Małpa rzekła: Boże, 20 lat żyć jako klown świata to za dużo. Proszę, daj mi nie więcej jak 10 lat.
I tak było.
W końcu Bóg stworzył człowieka i powiedział do niego: Ty będziesz człowiekiem, jedyną racjonalnie myślącą istotą, która będzie zamieszkiwać ziemię. Będziesz używał swojej inteligencji, ażeby podporządkować sobie inne stworzenia. Będziesz panował na ziemi i żył 20 lat.
Na to powiedział człowiek: Boże, bycie człowiekiem tylko 20 lat to jest mało, Proszę daj mi te 20 lat, które osioł odrzucił, 15 psa i 10 małpy.
I tak się Bóg postarał, że człowiek 20 lat żyje jak człowiek, później 20 lat jak osioł od rana do wieczora haruje i ciężkie rzeczy nosi. Potem ma dzieci i 15 lat żyje jak pies. Opiekuje się domem i je to co mu rodzina zostawi. Później na starość żyje 10 lat jak małpa. Zachowuje się jak idiota i zabawia swoje wnuki.
I tak jest ...
Profil
PW Email Cytuj
MajkeL 
Wysłany: Pon Maj 18, 2009 20:45     



Dołączył: 28 Wrz 2004
Skąd: Gliwice - peryferia
vkimi, :ok:
Profil
PW Cytuj
MacSen 
Wysłany: Pon Maj 18, 2009 23:24     



Imię: Matthias
Dołączył: 01 Paź 2006
Skąd: Schlesien/Gleiwitz
Profil
PW Email Cytuj
mefkm 
Wysłany: Wto Maj 19, 2009 09:31     



Dołączył: 10 Maj 2007
Skąd: Knurów oraz Zatorze
Kanadyjczyk je sobie spokojnie sniadanie (chleb z marmolada i cos tam
jeszcze). Przysiada sie do niego zujacy gume Amerykanin.
- To wy w Kanadzie jecie caly chleb? - pyta Amerykanin.
- No, tak.
- Bo my w USA jemy tylko srodek. Skórki odkrawamy, zbieramy do specjalnych
pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy na croissanty i sprzedajemy
do Kanady. - stwierdza pogardliwie Amerykanin zujac swoja gume. Kanadyczyk
spokojnie kontynuuje konsumpcje porannego posilku.
- A marmolade jecie? - pyta dalej Amerykanin.
- No, tak.
- Bo my w USA jemy tylko swieze owoce. Skórki, pestki i tak dalej zbieramy
do specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy na dzem i
sprzedajemy do Kanady. - puentuje pytanie Amerykanin zujac gume.
- A seks w USA uprawiacie? - pyta nagle Kanadyjczyk.
- No, oczywiscie.
- A z prezerwatywami co robicie?
- Wyrzucamy.
- Bo my w Kanadzie to swoje zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do
recyklingu, przerabiamy na gume do zucia i sprzedajemy do USA.



Spotyka pająk pająka.
- Cze, co robisz?
- Gram w motylki
- Skąd masz?
- A, ściągnąłem sobie z sieci...



Dzień 1.
Dzisiaj była 10 rocznica naszego ślubu.
Świętowania to tam za dużo nie było.
Kiedy nadszedł czas, by powtórzyć naszą noc poślubną, Zdzisław
zamknął się w łazience i płakał.

Dzień 2.
Zdzisław wyznał mi swój największy sekret.
Powiedział, że jest impotentem. Też mi odkrycie!
Czy on naprawdę myślał, że tego nie zauważyłam już pięć lat temu?
Dodatkowo przyznał się, że od paru miesięcy bierze Prozac.

Dzień 3.
Chyba mamy małżeński kryzys.
Przecież kobieta też ma swoje potrzeby! Co mam robić?!

Dzień 4.
Podmieniłam Prozac na Viagre, nie zauważył... połknął... czekam
niecierpliwie.....

Dzień 5.
B?OGOŚć! Absolutna błogość!

Dzień 6.
Czyż życie nie jest cudowne? Trochę trudno mi pisać, gdyż ciągle
to robimy.

Dzień 7.
Wszystko mu się kojarzy z jednym!
Ale muszę przyznać, że to jest bardzo zabawne - wydaje mi się,że
nigdy przedtem nie byłam taka szczęśliwa.

Dzień 8.
Chyba wziął zbyt dużo pastylek przez weekend. Jestem cała
obolała.

Dzień 9.
Nie miałam kiedy napisać...

Dzień 10.
Zaczynam się przed nim ukrywać. Najgorsze jest to, że popija
Viagrę whisky! Czuje się kompletnie załamana... Żyję z kimś kto
jest mieszanką Murzyna z wiertarką udarową..

Dzień 11.
Żałuję, że nie jest homoseksualistą Nie robię makijażu,
przestałam myć zęby, ba - nawet już się nie myję. Na nic Nie
czuję się bezpieczna nawet kiedy ziewam... Zdzisław atakuje
podstępnie! Jeśli znów wyskoczy z tym swoim "Oops, przepraszam",
chyba zabiję drania.

Dzień 12.
Myślę, że będę musiała go zabić. Zaczynam trzymać się
wszystkiego, na czym usiądę. Koty i psy omijają go z daleka, a
nasi przyjaciele przestali nas dwiedzać.

Dzień 13.
Podmieniłam Viagrę na Prozac, ale nie zauważyłam specjalnej
różnicy... Matko! Znów tu idzie!

Dzień 14.
Prozac skutkuje
Przez cały dzień siedzi przed telewizorem z pilotem w ręce,
zauważa mnie tylko kiedy podaje jedzenie lub piwo..... B?OGOŚć
Absolutna błogość!
Ostatnio zmieniony przez mefkm Wto Maj 19, 2009 09:36, w całości zmieniany 2 razy  
Profil
PW Email Cytuj
vkimi 
Wysłany: Wto Maj 19, 2009 20:04     



Imię: Woody
Dołączył: 03 Kwi 2007
Skąd: Zubrzyckiego
Co zrobić jak zepsuje się zmywarka?





Klepnąć ją w d*** i zaprowadzić do kuchni.

------------------------------------------------------------------------------------------------

Golusieńka - jak ja pan Bóg stworzył - Czerwony Kapturek leży sobie pod drzewem.
Przechodzi Wilk i pyta:
- A nie boisz się, ze ktoś zrobi ci jakąś wielka krzywdę, az będziesz wyła z bólu?
- A ja właśnie na to czekam... - przeciągnęła się lubieżnie Kapturek.
- Ok - powiedział Wilk i złamał jej nogę.

------------------------------------------------------------------------------------------------

Ekspedycja ratunkowa została wysłana aby odnaleźć samolot, który rozbił się gdzieś głęboko w dżungli.
Jej członkowie do końca nie porzucili nadziei na uratowanie ocalałych. Gdy wreszcie dotarli na miejsce katastrofy, ich oczom ukazał się apokaliptyczny obraz. Zobaczyli wypalony las, rozrzucone części samolotu, bagaże... Nigdzie nie było jednak śladu ciał ofiar katastrofy.
Nagle na szczycie pogorzeliska dostrzegli brodatego, półnagiego mężczyznę, który siedział oparty o drzewo i był zajęty obgryzaniem sporych rozmiarów kości. Gdy wyssał już z niej cały szpik, rzucił ją na ogromny stos podobnych kości leżący u jego stóp. Zauważywszy w końcu członków ekspedycji ratunkowej nie ukrywał radości:
- Mój Boże, jestem uratowany! - krzyczał i tańczył uradowany.
Jednak członkowie ekspedycji zajęci byli bardziej badaniem terenu katastrofy i w miarę upływu czasu coraz bardziej docierała do nich straszna prawda o wydarzeniach, które musiały się tu wydarzyć. Wszędzie dookoła poniewierały się obgryzione ludzkie kości. Wyglądało na to, że cudem ocalały mężczyzna zjadł wszystkich swoich towarzyszy. Widząc niemy zarzut w ich spojrzeniach mężczyzna krzyknął histerycznie:
- Nie możecie mnie za to osądzać...! Czy to źle, że chciałem przeżyć?!
Na to odezwał się szef ekspedycji:
- Nie mamy zamiaru sądzić Cię za to, co zrobiłeś by przeżyć. Ale ja p**** chłopie, ten samolot rozbił się dopiero przedwczoraj!

------------------------------------------------------------------------------------------------

Dwaj bracia dostali prezenty na gwiazdkę. Jeden dostał wypasionego laptopa a drugi podróbę klocków lego. I ten co dostał laptopa mówi do brata:
- ha ha ha chyba kogoś rodzice nie kochają,
na to brat odpowiedział:
- he he he chyba ktoś tu ma raka.

------------------------------------------------------------------------------------------------

Ostatniego lepiej nie czytać...



- Co jest zabawniejsze od martwego dziecka w stroju clowna?
- Clown w stroju martwego dziecka.
Profil
PW Email Cytuj
mefkm 
Wysłany: Sro Maj 20, 2009 07:37     



Dołączył: 10 Maj 2007
Skąd: Knurów oraz Zatorze
Ojciec chciał oglądać mecz w TV, ale mu małe dziecko za bardzo przeszkadzało, więc zaprowadził je do jego pokoju, włączył adapter (taki jeszcze na czarne płyty), założył mu słuchawki na uszy i "puścił" bajkę.
Po jakimś czasie słyszy dziwne odgłosy dobiegające z pokoju malca:
"BUM BUM BUM ..."
Ale że mu się ruszyć nie chciało, więc oglądał mecz dalej.
Po jakimś czasie znowu słyszy coraz głośniejsze:
"BUM BUM BUM ...."
Więc postanowił jednak sprawdzić co się tam wyprawia.
Otwiera drzwi i widzi malucha ze słuchawkami na uszach, walącego głową w ściane i powtarzającego ciągle :
- Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! Chcę! ......
Ojciec zdejmuje mu sluchawki, zakłada je na uszy a tam:
Chcesz? Opowiem ci bajeczkę...
Chcesz? Opowiem ci bajeczkę...
Chcesz? Opowiem ci bajeczkę...


Rżewski przyszedł do laryngologa. A tam młoda pani doktor.
Porucznik wyciąga przyrodzenie - okrutnie podrapane, pocięte
nawet... i kładzie na stół.
- Oszalał pan?! Z tym to do urologa!
- Chwilunia... Otóż, co sobotę chodzę z kolegami do sauny.
Pijemy sporo, jakieś dziewczynki...
- To nie do mnie, do weneorologa paszoł won!
- Chwilunia... Jak już dużo się napijem, Wasia Sokołow bierze
tasak. Wszyscy kładą przyrodzenia na stół. On wywija tasakiem
nad głową i robi takie: "Uchuchachchaaaaa". Po czym tasakiem
wali w stół. Kto nie zdąży... Może sobie pani wyobrazić...
- Do psychiatry, a nie do laryngologa!
- Do pani, do pani... Problem bowiem w tym, że ja nie słyszę
tego "Uchuchachchaaaaa".



98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania
kontrolne. Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek
odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest
w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna.
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię: Pewien
myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim,
wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął
ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł
ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w
niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał
wystrzelić!
- I do tego punktu właśnie zmierzałem.



Przychodzi facet do lekarza:
- Panie doktorze nie wiem co mam robić. Codziennie jak wstaję
jestem zsikany.
- Jak to się dzieje?
- W nocy przychodzi do mnie krasnoludek i pyta "sikamy", na
to ja odpowiadam "sikamy". Rano się budzę i mam mokre
prześcieradło.
- Jak następnym razem przyjdzie krasnoludek to niech pan
powie "nie sikamy"
Przychodzi facet na następną wizytę.
-I jak, poprawiło się?
- Niech pan nawet nie pyta. Przyszedł do mnie krasnoludek i
pyta "sikamy" na to ja odpowiadam "nie sikamy". A
krasnoludek "no to może kupę?"
Ostatnio zmieniony przez mefkm Sro Maj 20, 2009 07:44, w całości zmieniany 3 razy  
Profil
PW Email Cytuj
mefkm 
Wysłany: Sro Maj 20, 2009 07:59     



Dołączył: 10 Maj 2007
Skąd: Knurów oraz Zatorze
Książka dla dzieci o... kupach Mr. Green
h t t p;//217.79.144.102/~b0.../image00001.jpg
h t t p;//217.79.144.102/~b0.../image00003.jpg
h t t p;//217.79.144.102/~b0.../image00004.jpg
h t t p;//217.79.144.102/~b0.../image00005.jpg
h t t p;//217.79.144.102/~b0.../image00006.jpg
h t t p;//217.79.144.102/~b0.../image00007.jpg
h t t p;//217.79.144.102/~b0.../image00008.jpg
h t t p;//217.79.144.102/~b0.../image00009.jpg
h t t p;//217.79.144.102/~b0.../image00010.jpg
h t t p;//217.79.144.102/~b0.../image00011.jpg
h t t p;//217.79.144.102/~b0.../image00012.jpg
h t t p;//217.79.144.102/~b0.../image00013.jpg
h t t p;//217.79.144.102/~b0.../image00014.jpg
h t t p;//217.79.144.102/~b0.../image00015.jpg
h t t p;//217.79.144.102/~b0.../image00016.jpg
Profil
PW Email Cytuj
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Themes: junFresh & Silk icon

Akcje Charytatywne - Pomogliśmy

Zbiórka dla Domu Dziecka nr 3 w Gliwicach

Sprzęt dla Kliniki Patologii Noworodka w Zabrzu

Zbiórka dla Domu Samotnej Matki w Gliwicach

Zbiórka dla Hospicjum w Gliwicach






Ważne wydarzenia

I Urodziny Forum
II Urodziny Forum
III Urodziny Forum
IV Urodziny Forum
V Urodziny Forum


Jestem w Katalogu Ciekawych Stron - Zapraszamy!
Wyróżnienia
ForumGliwice.com - GWIAZDOR


Objeliśmy patronat Medialny nad:

- Adriatic Express 2006
- Gliwickie Spotkania Dobrych Dusz 2006
- II Gliwicki Piknik Lotniczy 2006
- Biotechnology - the next GENEration 2007
- WOŚP-Gliwice 2008