Gliwickie Forum Dyskusyjne

Forum Ogólne - Przed kim się chronią złodzieje prywatności?

meoll - Czw Lut 27, 2014 10:32
Temat postu: Przed kim się chronią złodzieje prywatności?
Wszystko musi mieć swoje granice, o czym nie pamiętają członkowie wspólnoty mieszkaniowej z mojego budynku. Bez wymaganej prawem zgody innych lokatorów zainstalowali na klatce schodowej kamery. Reszta lokatorów dowiedziała się o tym dopiero kiedy pojawili się monterzy – a więc po fakcie. Tymczasem chodzi o najważniejsze prawa, gwarantowane konstytucyjnie i stosownymi ustawami. Firma która obsługuje system będzie w tej sytuacji gromadzić i przetwarzać dane adresowe obywateli bez ich zgody, co jest oczywistym łamaniem ustawy o ochronie danych osobowych. Umieszczanie kamer przez prywatne podmioty nie ma żadnych podstaw prawnych.
Kto się chce chronić przed złodziejem kosztem praw innych osób, wchodzi w jego rolę, gdyż kradnie cudzą prywatność, w tym dane wrażliwe.
Wiara w skuteczność kamer jest oparta na fałszywych przesłankach. Kamery nie stanowią żadnego zabezpieczenia przed napadami. Bliżej tą kwestię przybliżają dane zawarte na stronach Fundacji Panoptykon, która jest zrzeszeniem prawników walczących z wszechobecną i nielegalną inwigilacją.

Do ciekawych wniosków prowadzą badania sprawców przestępstw zrealizowane przez Martina Gilla i Karryn Loveday. Okazuje się, że monitoring nie był kluczowym czynnikiem utrudniającym przestępcom „pracę”. Część z nich działała bezpośrednio pod okiem kamer. Starali się wprawdzie ograniczyć możliwość identyfikacji, np. za pomocą kapturów czy czapek z daszkiem, jednak robili to nie tylko ze względu na monitoring, ale także – potencjalnych świadków. Jedyną grupą, dla której kamery stanowiły rzeczywiste wyzwanie, byli złodzieje sklepowi. Jednak i oni mieli swoje sposoby na radzenie sobie z nimi.
Ważnym zjawiskiem, które może być wywołane przez monitoring, jest tzw. przemieszczanie się przestępczości. W najbliższym otoczeniu kamer zachowania niezgodne z prawem podejmowane są rzadziej, jednak sprawcy nie rezygnują z nich, tylko przenoszą się w inne – nieobserwowane, często znajdujące się tuż obok – miejsce. Konsekwencją instalacji kamer może być również zmiana czasu, taktyki, metod, ofiary bądź rodzaju popełnianych przestępstw.
„Przemieszczanie się” przestępczości dotyczy działań podejmowanych świadomie, kalkulowanych. Tymczasem na wiele niebezpiecznych zachowań kamery w ogóle nie będą miały wpływu. Dotyczy to działań podejmowanych spontanicznie, pod wpływem emocji lub środków odurzających. To dlatego monitoring nie sprawdza się w ograniczaniu przestępstw z użyciem przemocy, czyli tych, których większość z nas obawia się najbardziej.
W praktyce monitoring nie zmniejsza strachu przed przestępczością. Osoby, które są świadome obecności kamer, nawet bardziej obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Kamery nie rozprawiają się z przyczynami lęku, stanowią natomiast namacalny dowód, że wokół czai się zagrożenie. Dlatego w dłuższej perspektywie mogą one przynieść efekty odwrotne od zamierzonych.


Kamery osiedlowego monitoringu bywają montowane niedaleko drzwi wejściowych do mieszkań bądź nad skrzynkami pocztowymi. Dzięki temu można śledzić, kto odwiedza mieszkańców i kto z nimi koresponduje. Zdarza się nawet, że obraz z kamer obejmuje wnętrza mieszkań.

Legalnie kamery może montować policja czy straż miejska. Ale już na przykład instalowanie kamer w szkołach nie ma umocowania w ustawie i można mieć wątpliwości, czy jest zgodne z konstytucją.

Cienka granica między chwilowym zawieszeniem wzroku a wkroczeniem w sferę intymną obserwowanych osób bywa przekraczana. Zdarzały się przypadki wykorzystywania monitoringu do podglądania kobiet: robienia zbliżeń na biusty i pośladki, instalowania kamer w sklepowych przymierzalniach czy zaglądania do mieszkań.

Kto się więc zamierza chronić przed bandytą, niech baczy aby nie przyjąć w tym bandyckich metod. Swoją potrzebę bezpieczeństwa niech relizuje z poszanowaniem praw innych osób, chyba że woli odpowiedzieć za swoje metody.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group