Gliwickie Forum Dyskusyjne

Dział Motoryzacyjny - Chamscy, nieuprzejmi, bezczelni, łamiący przepisy

kk - Pią Lut 19, 2010 19:00
Temat postu: Chamscy, nieuprzejmi, bezczelni, łamiący przepisy
Proponuję temat, w którym poruszać będziemy chamstwo na naszych ulicach, a dokładniej przykłady łamiących jak nie przepisy to zasady fair play i wzajemnego poszanowania.
Piratom, nieuprzejmym kierowcom zajeżdżającym drogę w zasadzie nic nie można zrobić. To, co możemy to podzielić się z innymi informacjami o takich nieuprzejmych czy też bezmyślnych osobach.

Odpowiadając na ten post, w temacie zamieszczamy dane auta (marka, kolor) oraz numer rejestracyjny (jeśli pamiętamy) a w treści krótki opis zaistniałej sytuacji.

Zaczynajmy więc :)

kk - Pią Lut 19, 2010 19:17
Temat postu: Ciemnozielone BMW serii 5 model E34 (1988-1997), SG 8223E
Ciemnozielone BMW serii 5 model E34 (1988-1997), SG 8223E

Mam taki mały romans do Ciebie. Chodzi o to, żeby zrobić koło dupy jednemu chamskiemu kierowcy. Cóż, tego niestety testy nie obejmują i prawo jazdy dają każdemu.
Nie dość że gość wymusił pierwszeństwo i o mało się w niego nie wrąbałem, to jeszcze wysiadł z auta i zwyzywał mnie (też wylazłem i mu powiedziałem co o nim myślę i zacząłem sypać paragrafami i ustawami - z sufitu).
Gdyby nie mama, to nie wiem czy by nie doszło do rękoczynów. No ale wróćmy do rzeczy, najpierw chciał zajechać mi drogę (zmieniając pas na ul. Opolskiej) potem zorientował się że ktoś jest na pasie na który zamierza zjechać. Widziałem co się dzieje, więc zwolniłem i go grzecznie wpuściłem (a jedź sobie), on wtedy (dopiero) włączył migacz wjechał na mój pas. Narazie OK, gdyby nie to że jak dojechaliśmy do świateł to wysiadł i z mordą na mnie zaczął wyzywać i nadawać na moje światła (zazdrościł chyba, mam dzienne zamontowane nad zderzakiem (nie jak niektórzy pod).
To jeszcze nie koniec. Zrobiło się zielone, ruszyliśmy a ten nagle gwałtownie zahamował, nie wiem jakim cudem zatrzymałem auto i mu nie wjechałem w dupę, ale ewidentnie nastawił się. A jak bym go puknął, to byłaby moja wina przecież, a jego kilkunastoletnie BMW rozsypało by się jeszcze. Jak już ruszyliśmy to pozapalałem i halogeny i długie (jak ślepy to niech widzi ;) ).
Chciałem pojechać za nim, ale matka mnie przekonała że nic nie wskóram.
Podniósł mi tak poziom adrenaliny, że prędko nie opadnie. Da się coś takiemu bucowi zrobić?

kisia - Pią Lut 19, 2010 22:44

jak SG to z Gliwic poszukaj kolesia,a raczej jego samochodu i przebij opony, porysuj samochód :wstyd: :D
plusz0wy - Sob Lut 20, 2010 15:51

Kisia a co jeśli ty kiedyś zawinisz, też polecasz ten sposób ? :P

Kurcze nie przeczytałem powyższej wypowiedzi, zwracam honor - przebić mu :ok:

Lama71 - Sob Lut 20, 2010 17:21

dlaczego nie zadzwoniłeś na policję i nie zgłosiłeś, że jakiś debil zachowuje się, jakby był pijany albo naćpany? Miałeś świadka, tego co wyczyniał. Nieźle by się zdziwił, jakby go policja zatrzymała, zrobiła alkotest, test na prochy, i może sprawdziła stan techniczny auta?
kk - Nie Lut 21, 2010 11:36

Lama71 napisał/a:
dlaczego nie zadzwoniłeś na policję i nie zgłosiłeś, że jakiś debil zachowuje się, jakby był pijany albo naćpany? Miałeś świadka, tego co wyczyniał. Nieźle by się zdziwił, jakby go policja zatrzymała, zrobiła alkotest, test na prochy, i może sprawdziła stan techniczny auta?


Kiedyś tak zrobiłem, że zadzwoniłem na 997. Ale stwierdzili że skoro gość pojechał i nie wiadomo gdzie, o jak mają go znaleźć. A stawianie na nogi połowy miejskiej policji z powodu poszukiwań jakiegoś gościa to trochę mija się z celem.

Lama71 - Nie Lut 21, 2010 12:27

no ok, dodałbym do tak mądrego stwierdzenia pana policjanta, że nie ma sprawy, ale jeśli ten gość spowoduje jakiś wypadek, to zgłoszę sie jeszcze raz na policję i zaświadczę, że stosowne zgłoszenie uczyniłem, jeszcze zanim wypadek się zdarzył. Wtedy taki policjant ma problem. WIęc przynajmniej puści hasło radiem, jak ktoś zobacz - zatrzymać.
trunks - Pon Lut 22, 2010 23:44

przykra sprawa, ja tez sie spotykałem z podobnymi sytuacjami i to jeżdząc na rowerze (raz jakis łysy kark w bmw po tym jak by mnie rozjechał jeszcze mi groził i gonił...moze to ten sam ?)...heh dlatego nie lubie po miescie jezdzić
Karlus - Pią Wrz 10, 2010 00:17

Opisze swoją sytuację z tego tygodnia w Rybniku (dodatowe jazdy sobie wykupiłem) :)
Przejażdżam przez skrzyżowanie, i wjeżdżam w ulicę jednokierunkową a tu zza łuku pędzi na mnie renault pod prąd :zdziwko:
Gościu (był z Żor) odbił na krawężnik ominął mnie i bardzo szybko się ulotnił, na tylnim siedzeniu przewoził małe dziecko :szok:

Dobrze że nie jechałem szybko i zdążyłem zareeagować, w pobliżu jest też szkoła podstawowa.

MacSen - Wto Wrz 14, 2010 20:24
Temat postu: Re: Ciemnozielone BMW serii 5 model E34 (1988-1997), SG 8223
kk napisał/a:
Ciemnozielone BMW serii 5 model E34 (1988-1997), SG 8223E
?


Wiesz że podawanie takich danych przez osoby nieupoważnione do publicznej wiadomości bez zezwolenia organów ścigania bądź jednostki nadrzędnej jest karane pozbawieniem wolności do lad 5-u lub grzywną w wysokości od 5000 wzwyż.

A co lepsze właściciel powyższego auta może cię pozwać za ujawnianie danych nie przeznaczonych dla ciebie.


Zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (t. j. Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 ze zm.), za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej. Osobą możliwą do zidentyfikowania jest osoba, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio, w szczególności przez powołanie się na numer identyfikacyjny albo jeden lub kilka specyficznych czynników określających jej cechy fizyczne, fizjologiczne, umysłowe, ekonomiczne, kulturowe lub społeczne (art. 6 ust. 2 ustawy). Stosownie do ust. 3 powołanego przepisu, informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu i działań.

więc zanim coś takiego napiszesz W??CZ MÓZG !!! Bo samosądy w formie wszelakiej są geniuszu w tym kraju karalne.


kisia napisał/a:
jak SG to z Gliwic poszukaj kolesia,a raczej jego samochodu i przebij opony, porysuj samochód :wstyd: :D


Natomiast ta wypowiedź czyli nakłanianie do aktu wandalizmu jest także sankcjonowana odpowiednio jesli dobrze pamiętam to jest to art 18 par 2 Kodeksu karnego


Kisia bezwzględnię żądam usunięcia tego tematu !!!!

Ja tego nie piszę bo jestem Wam wrogiem .... ja to piszę po to żebyście sobie nienasrali przez głupotę w papiery.

Lama71 - Sro Wrz 15, 2010 21:51

MacSen nawet jak Ty jesteś owym właścicielem, to niestety przyznaję CI rację. Gość może pozwać kk, i administratora forum.
No i Kisię. Za nakłanianie do popełnienia przestępstwa (no... wykroczenia).
Kisiu, zamiast pisać, co napisałaś, wystarczyło zmienić formę, i nikt CI nic nie zrobi.
A co do tego, co pisze kk - ja nauczony jakimś tam doświadczeniem, powiem Ci ci ja bym zrobił, teraz, na tę chwilę, gdybym się podobnie jak Ty wkurzył.
Otóż, pojechałbym na najbliższy komisariat, i złożył zawiadomienie, podał dane gościa - nr. rej. Oni by go znaleźli, przesłuchali. Zaczęli by konfrontować itd. Na Opolskiej jest monitoring, więc byś udowodnił co mówisz. Jako obywatel masz do tego prawo. I zapewniam, gość miałby ciepło.
Chyba że to on postąpiłby z Tobą tak, jak napisała Kisia.

MacSen - Sro Wrz 15, 2010 23:16

Lama71 napisał/a:
................


Lama ja od 8-iu lat za kierownicą nie siedziałem mimo że prawko mam.

jaro88 - Pon Paź 04, 2010 11:36

Im większa jest różnica w KM pod maską w autach to zawsze osoba z tą mniejszą pojemnością będzie nazywała tych od BMW, AUDI, SUBARU że są chamscy a ja jak jadą autem szefa i wlecze się przede mną fiat to po prostu mam podobne odczucia że specjalnie chamsko tamuje ruch - także to działa w obie strony.
Lama71 - Pon Paź 04, 2010 12:03

wiesz jaro88, alboś tematu nie przeczytał do końca, albo..... coś innego. Tu nie o mocy rozmawiamy, ani o momencie obrotowym. Ale o zachowaniu. na drodze.
A swoją drogą, czytałem kiedyś taką opinię, że ludzie, którzy na drodze są tak agresywni, ostro jeżdżą, tak.. hamulec, i gaz, bardzo często wynika to z .. no jakby to ładnie ująć... z problemów natury... no... no niezbyt się męscy czują. Tam użyto określenia "staje w drugą stronę" (jak zbyt nieładne określenie, proszę aby mod to obciął ) ;)

merwin - Pon Paź 04, 2010 12:13

uważajcie proszę na Pana lat około 160 :) nie no troche mniej jakieś 80 , kierowca warburga , dwa razy mnie to osobiście spotkało a mianowicie Pan wyjeżdżając z swojego podwórka wogóle nie rozgląda się na boki tylko wjeżdża skręcając w lewo na Jagiellońską Okolice fryzjera :wstyd:
vkimi - Wto Paź 22, 2013 19:37

h t t p;//w w w fotosik, p l/showFullSize.php?id=86a95d19a5d771fe]
odholowane :rotfl:

sebek - Sro Paź 23, 2013 21:38

paliwa brakło ? :hyhy:
vkimi - Sob Paź 26, 2013 10:54

podziwiam takich ludzi :rotfl:
szamo - Sro Kwi 23, 2014 14:18

A ja napiszę, że kultura na drodze jeszcze istnieje. Akcje typu "karne K..." przynoszą rezultaty. :]
kisia - Sob Kwi 26, 2014 16:45

szamo napisał/a:
Akcje typu "karne K..." przynoszą rezultaty
noooo zwłaszcza kiedy dostaje sie taka naklejkę niesłusznie
sebek - Pon Kwi 28, 2014 19:59

Czyżbyś zarobiła ? :P Swoją drogą świetnie wyglądasz taka skupiona za kierownicą, jak jedziesz w tym sznureczku przez Gliwice :D
Sylvia - Nie Maj 04, 2014 13:22

Też mam mieszane uczucia co do tych naklejek :)
kisia - Pon Maj 12, 2014 01:16

sebek napisał/a:
Czyżbyś zarobiła
nie ale ktoś staną tak jak mógł najlepiej, między dwoma bardzo krzywo zaparkowanymi "obcymi" (bo nie lokatorami uprawnionymi do parkowania pod tym blokiem) samochodami, które po jakimś czasie się straciły bo przyjechały tylko na mecz. Po kilku godzinach pojawiła się naklejka na samochodzie tego kogoś, który nie był niczemu winny, poza tym że chciał zaparkować pod swoim blokiem i nie miał innego wyjścia jak tylko dostosować się do innych samochodów :/
sebek napisał/a:
świetnie wyglądasz taka skupiona za kierownicą,
a dziękuję :D, ja niestety nikogo nie widzę jak jadę samochodem, noo chyba ze mi pod koła wpadnie :hyhy:
sebek - Pon Maj 12, 2014 21:05

Oj, to chyba nie będę się moim toczydłem podkładał bo by mi było szkoda :P
kropka75 - Sro Maj 14, 2014 10:42

Temat rzeka.

Ostatnio byłam świadkiem fajnego parkowania. Dwóch gości przyjechało po kwiatki na Andersa, do sklepu ogrodniczego.
Nie mogli wjechać do sklepu, wiec stanęli na chodniku akurat w miejscu, gdzie schodzi się z pasów jezdni. Stanęli tak zgodnie obok siebie, że nie mogłam przejść po kostce. Musiałam wleźć na trawę. Gorzej było z młodym na rowerze. :/

Kobieta z wózkiem bez szans.

Zadzwoniłam na straż. Pan mnie przesłuchiwał jakbym kogoś zabiła co najmniej. A najlepsze, że Straż Miejsca jest tuż obok, na Płowieckiej. :suchy:

Często miewam podobne kwiatki.

sebek - Sro Maj 14, 2014 12:26

temu właśnie są akcje typu karny ... :hyhy:
kisia - Czw Maj 15, 2014 01:51

sebek napisał/a:
temu właśnie są akcje typu karny ...
ja używam zwykłej kartki z notesu i długopisu. Czasami też działa :).
kropka75 - Czw Maj 15, 2014 13:11

A co tam ładnego tworzysz? :D
kisia - Czw Maj 15, 2014 13:51

a różnie, zależy od poziomu wku!@#$, czasami żeby pamiętali o innych, czasami ze rozum do samochodu tez się zabiera, czasami "medal" za parkowanie,że w danym miejscu da sie zaparkować dwa, 3 samochody a nie jeden, raz sąsiadce napisałam że parkowaniem przynosi wstyd kobietom :rotfl:
vkimi - Czw Maj 22, 2014 20:54

kisia napisał/a:
raz sąsiadce napisałam że parkowaniem przynosi wstyd kobietom
Cytat:
bardzo ładnie napisane :D
Sylvia - Pon Cze 02, 2014 16:39

a to dobre :)
kisia - Sro Cze 04, 2014 00:16

Ostatnimi czasy straszę strażą miejską (oczywiście zostawiając karteczkę za wycieraczką :D ) bo nie mam gdzie zaparkować, gdyż ponieważ parkingi pod blokiem zajęte sa przez osoby korzystające z zajęć na hali Chorzowska5
azrael1982 - Sob Cze 07, 2014 09:17

Wczoraj temperatura chyba co poniektórym łepetynę przegrzała. Miałem dosłownie 4 przypadki chamskiego zachowania na odcinku ok. 10 km. Czy Wy też macie wrażenie, że zachowanie niektórych kierowców zależnie jest po prostu od dnia ?
vkimi - Pon Cze 09, 2014 10:46

chyba wlasnie przy takiej pogodzie oraz przy jej odwrotnosci zdarza sie najwiecej wypadkow ?
sebek - Pon Cze 09, 2014 17:38

No mnie gościu tirem o mało nie sprasował z bandą w środę bo się do lusterka nie chciało popatrzeć :kwasny:
vkimi - Czw Cze 12, 2014 19:41

zasada ograniczonego zaufania - choć nie zawsze da się wszystko przewidzieć
sebek - Czw Cze 12, 2014 19:58

Tu nie było, byłem już na wysokości kół naczepy. Dobrze że hamulce dobre były w aucie, bo na dodatek pożyczony dostawczak był i średnio by było jakby mi go gościu skasował :looka:
vkimi - Sro Lip 02, 2014 18:11

to miałeś szczęście którego wielu nie miało


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group