Gliwickie Forum Dyskusyjne

Z życia wzięte ;) - Pytanie do kobiet

Jacek_s - Pon Sie 13, 2007 18:57
Temat postu: Pytanie do kobiet
Czy waszym zdaniem facet jest dalej atrakcyjnym partnerem jesli powoli staje sie pracoholikiem, potrafiacym siedziec w pracy 12h dziennie. W soboty niektore tez.






zmienilem tylko pracocholika na pracoholika...

Alinka - Wto Sie 14, 2007 08:57

hmm , chyba nie jest dalej atrakcyjnym partnerem, co z tego , ze przynosi do domu wiecej pieniedzy, skoro w ogole go w tym domu nie ma? tylko przychodzi spac..
choć po pewnym czasie mozna sie przyzwyczaic.. ja sie juz przyzwyczailam , ze osobe ktora kocham widuje tylko w weekendy, albo czasem rzadziej :( i tak juz od 18 lat.. :/

Anula - Wto Sie 14, 2007 09:13

Alinka napisał/a:
co z tego , ze przynosi do domu wiecej pieniedzy

no własnie, co z tego.
Bycie z pracoholikiem oznacza dla mnie bycie osoba samotną.
Po co mi swiadomośc że z kims jestem, skoro tego kogośc nie ma bo woli posiedzieć w pracy? Po co być z kimś z kim nie można nigdzie wyjś, spędzić troche czasu wspólnie bo ten ktoś woli byc w pracy?
Mam nadzieje że ktoś taki mi sie nie trafi bo to według mnie nie partner tylko ewentualny współlokator, a co tu mówić o atrakcyjności takiego kogoś.
No i po co takiemu pracoholikowi partnerka? chyba tylko do prania i gotowania bo on na to czasu nie ma.

Morqana - Wto Sie 14, 2007 09:21

Jacek_s napisał/a:
zy waszym zdaniem facet jest dalej atrakcyjnym partnerem


Zależy co chcesz przez to powiedzieć ? Czy jest atrakcyjny pod względem zewnętrznym, czy chodzi Ci o Niego samego jako człowieka ? Wg mnie może być pod względem fizycznym atrakcyjny, chociaż podobno ludzie, którzy dużo pracują stają się ospali, mają podkrążone oczy, są przemęczeni i wyglądają, że tak powiem "nieładnie" (mniej ładniej :niepewny: ). Natomiast człowiek jeśli patzeć na jego wewnętrzną stronę może być mniej atrakcyjny, chociaż niekoniecznie. Może nadal taki jest, tylko nie ma kiedy tego pokazywać, gdyż praca zajmuje mu cały czas. Różnie to bywa...

MacSen - Wto Sie 14, 2007 10:20

Co prawda marna ze mnie kobieta...ale temat dość ciekawy.......

Jacek…jedno pytanie. Co ty uważasz za atrakcyjność.
Bo przynajmniej podług mojej teorii jest to takie coś co powoduje że te drugie 50% i tak będzie czekało na te pierwsze 50% (i na odwrót). Przecież nie można definiować związku jakiegokolwiek poprzez to czy ktoś jest atrakcyjny.
Jeśli więc Jacku dla ciebie utrata atrakcyjności opiera się na zbyt dużym zaangażowaniu w pracę to to nie jest związek to jest mordęga. Przecież twoja przyszła, moja czy czyjakolwiek partnerka/partner będzie musiała zrozumieć że masz taki a nie inny tryb pracy.
Więc jeśli kocha to zaakceptuje a jeśli jest tylko z tobą czy z kimkolwiek dla tego że „jest” to to nie jest nic warte. Znam kilka par ale w żadnym wypadku ich bycie razem nie jest uwarunkowane pracą. Jedni są bo mieli „wypadek” przy pracy ale że mądrzy to dla dobra dziecka są razem i przynajmniej w jednym takim przypadku widzę że tam jest już coś więcej niż dobro dziecka, inni są razem bo nie chcą być samotni chcą móc po pracy wrócić do domu gdzie ktoś na nich będzie czekał z miłym słowem…lub w ogóle się odezwie. A jeszcze inni bo razem mieszkają i płacąca mieszkanie które dla jednego jest za duże za drogie a we dwójkę się mieszczą i sobie nie zawadzają i stać ich na to.
Nie wiem może to że jestem kawaler a ta dziewczyna z którą się spotykam to że tak powiem znajomość imprezowa (Kino, teatr czasem koncert jakiś lub inna impreza ale nic więcej ) tak pojmuje tą sprawę.

Sam dobrze wiesz że nadal szukam tej jedynej…ale na razie no jakoś koślawo to idzie.
Albo trafiam na idiotki które mają manie samobójcze albo na takie co nie chcą się z nikim wiązać.

Zresztą dużo by o tym wszystkim pisać… związek to nie tylko ta atrakcyjność to coś więcej o czym my samotni pojęcie nie mamy.
Ot taka moja puenta .

pelulola - Wto Sie 14, 2007 12:48

Dziesiejszy świat wymaga od nas róznych poświęcen. Mój mąż "siedzi" w pracy dość długo, w soboty i czasem niedziele pracujemy obydwoje, czasem jest tak, ze widzimy się przez moment dziennie. Nie rozumiem o co chodzi z atrakcyjnością?! Kochamy sie, takie mamy prace, tak wybraliśmy i juz! To nie kwesti ilosci czasu spędzonego wspólnie ale JAKOŚCI tego czasu!
Szamanka - Wto Sie 14, 2007 13:43

Wszystko fajnie jesli oboje pracuja i raczej jest to taka praca, gdzie spedza sie w niej wiekszosc czasu a takze weekendy.
Jestem jednak takiego zdania, ze kazdy zwiazek zostanie poddany probie.
Bo o czym pozniej rozmawiac jesli przez stol przewala sie stos papierow a lodowka ciagle pusta?
Facet oczywiscie bedzie atrakcyjny ale tylko fizycznie, bo musi o siebie zadbac bedac po 12 godzin w biurze, na jakis konferencjach itp ( jesli mowa o takiej pracy).
Podczas jednak gdy kobieta pracuje i ma normalny czas godzin, na wychowaniu dziecko, to zapewne pragnie tez na jakis czas miec druga polowe kolo siebie, a nie tylko zmeczonego i ciagle nieobecnego meza.

magusia24 - Wto Sie 14, 2007 15:24

Szamanka napisał/a:
Podczas jednak gdy kobieta pracuje i ma normalny czas godzin, na wychowaniu dziecko, to zapewne pragnie tez na jakis czas miec druga polowe kolo siebie, a nie tylko zmeczonego i ciagle nieobecnego meza.
Dokladnie :)
Moj maz pracuje minimum 10h dziennie.Widuje go w zasadzie tylko wieczorami.A i wtedy nie mamy czasu porozmawiac.Bardziej bym sie cieszyla gdyby byl czesciej z nami niz w pracy. No ale tak juz jest, ktos musi utrzymac ta nasza rodzine :) NIe wiem czy sa kobietki ktorym podoba sie fakt ze ich facet to pracoholik, ktorego poza praca nic nie interesuje :zdziwko:

Alinka - Wto Sie 14, 2007 17:09

najlepiej, jakby mąż i zona razem byli pracoholikami i pracowali po 10 godzin dziennie, wtedy wieczory beda spedzac razem.. a jednak osobno :zdziwko: bo oboje beda tak zmeczeni ze tylko spac sie chce:P
ansc - Wto Sie 14, 2007 19:58

Wszystkie opisane przez was przypadki są beznadziejne ale cóż począć nie mamy tytułów hrabia, księżniczka czy takie tam ;) Wszystko zależy od konkretnej pary co komu pasuje itp. Jeszcze większe schody zaczynają się jak są dzieci, które są rozdzielane wśród rodziny, opiekunek itp. bo rodzice muszą zaiwaniać to jest przykre ale prawdziwe. Do tego dochodzą pretensje jeden do drugiego ma pretensję itp itd. .....
trunks - Wto Sie 14, 2007 21:09

jak laska na kase leci to napewno bedzie atrakcyjny :)
katarzyna35k-ce - Wto Sie 14, 2007 21:15

pracoholik -absolutnie nie!
kisia - Wto Sie 14, 2007 22:42

Alinka napisał/a:
i tak juz od 18 lat
Cytat:
Alinka
Wiek: 20
wcześnie zaczęłaś ;)
Jacek_s napisał/a:
jeśli powoli staje sie pracoholikiem
jeśli powoli staje sie pracoholikiem tzn że od czegoś ucieka. Nie chce spędzać czasu z kobieta, tylko woli pracować. Może być nadal atrakcyjny zewnętrznie, ale wewnętrznie już nie bardzo skoro, nie potrafi zdobyć sie na szczerość, tylko ucieka w prace. Dla mnie w pełni atrakcyjny mężczyzna to taki który dzieli ze mną nie tylko sypialnie ale i życie :)
Jednak inaczej rzecz sie ma jeżeli jest tylko kobieta i mężczyzna, a inaczej jeżeli są jeszcze dzieci. Niestety mamy czasy jakie mamy i niejednokrotnie oboje muszą zaiwaniać ponad 8 godzin by przetrwać z miesiąca na miesiąc. Wtedy oboje staja sie mniej atrakcyjni bo zmęczenie urody nie dodaje, Jednak jest to tylko wygląd. Wewnętrznie nadal są dla siebie atrakcyjni bo bardzo sie kochają i oboje w tym co robią mają jeden wspólny cel, którym jest rodzina :)

trunks - Wto Sie 14, 2007 22:56

ależ to prawdziwa sielanka :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group