Gliwickie Forum Dyskusyjne

Z życia wzięte ;) - dlaczego pijecie alkohol ??

p4cz3k - Nie Gru 11, 2005 02:49
Temat postu: dlaczego pijecie alkohol ??
No wlasnie...co sklania was do tego ze np siedzac w knajpie wolicie zamowic piwko niz herbatke? drinka niz np soczek...czy tez lampke winka niz wode mineralna z cytrynka...??

dlaczego zdaza sie wam ze otwierajac lodowke nie ma mleka...ale jest butelka piwka...?

czy zdaza sie wam np tzw "topienie smutkow w alkoholu" ?

Dana - Nie Gru 11, 2005 06:53

Pije alkochol okazyjnie i jak nie jade za kierownicą ,a ze rzadko nie jade, to i rzadko pije
ten szmerek w głowie po wypiciu jest ok ,nigdy się nie upiłam tak na banie :P
jeszcze to przedemną :)

pscoua - Nie Gru 11, 2005 09:45

p4cz3k, jak byłam młodsza (jak to zwykle bywa... :P ) zdarzało mi się "topić smutki", ale OCZYWIŚCIE nie pomagało.. Zresztą tchórzowskie wyjście z sytuacji ;) Lepiej wziąć się w garść i do dzieła! :D Rozwiązać problem :D
Ludzie się zmieniają ;)
Kiedyś niecierpiałam "piwska", potem polubiłam Reddsa, a teraz jeśli piwko to Lesiu i żaden inny ;) Ewentualnie jeszcze Heniu :hyhy: :piwo:

Zdecydowanie jednak wole te alkohole, którymi można się delektować. Martini bianco, każde rodzaje win (z wyłączeniem niemieckich i francuskich młodych! :dobani: ), bo za winkami przepadam,zresztą lubię słodkie alkohole ;)

A Ty p4cz3k, dlaczego lubisz alkohol? ;)

Dorotka - Nie Gru 11, 2005 10:07

Dlaczego? Ano pewnie dlatego, że nic tak nie gasi pragnienia w upalny dzień, po na przykład skoszeniu wielgachnego trawnika jak ziiiimniutkie piwko, dlatego że lampka czerwonego wina albo koniaczku w wspaniale odpręża w piatkowy wieczór po ciężkim tygodniu a dobry drink w miłym towarzystwie całkiem nieźle wprawia w wesoły nastrój.
I zapewne możnaby we wszystkich tych przypadkach zadowolić się szklanką mleka lub herbatką, tylko..... po co ;)

Monique - Nie Gru 11, 2005 10:08

Ja tez pije alkohol okazjonalnie.. i potrafie powiedziec nie.. ostatnio bylamna imprezie gdziewszyscy pili.. ale ja nie.. ja poprostu potrafie sie dobrze bawic bez alkoholu... kiedys tez "zapijalam smutki..." trwalo to tydzien kiedy dzien w dzien.. ale naszczescie byla obok mnie moja przyjaciolka ktora mnie opamietala..
Asienka - Nie Gru 11, 2005 10:49

Aby się odpręzyć po całym tygodniu pełnym pacy , problemów....
Lubie się spotkać w towarzystwie na piwko lub drinka to takie noemalne , zdarza mi sie raz na 2 lub trzy tygodnie :)

Appo - Nie Gru 11, 2005 11:56

Piję bo lubię, staram się nie przesadzać.
Nie piję jak prowadzę bo to wdł. mnie głupota - wczorejszy przykład gość cofał na 1 kierunkowej i ma co chciał ;) .
Dobry drink (Johnny Walker + Cola, Gin + Tonic , RedBull+Wódeczka) nie jest zły , wino też (Vin Santo , Chianti :hurra: ) , piwko... czemu nie ? Lubię przecież (Warka, Lech, Żywiec). A jak jest okazja się napić ... to można (a okazji jest coraz więcej ... hmmmm.... :P)

Gmeras - Nie Gru 11, 2005 12:05

kazdy musi na coś umrzeć niektóży chcą na markośc wątroby :hyhy: (zartuje) :P




Pije bo lubie
Lubie czasami miec inne mozliwosci co mi daje moja głowa ;)
Lubie wypić piwko w towarzystwie dla lepszej rozmowy

p4cz3k - Nie Gru 11, 2005 12:14

pscoua napisał/a:

A Ty p4cz3k, dlaczego lubisz alkohol? Mruga


no wlasnie nie wiem...

w zasadzie lubie smak piwka...zimny lech...choc inna marka piwka rowniez nie pogardze...za wodka nie przepadam...chyba ze dobra i dobrze podana :=]...winko tylko polwytrawne...choc czasem zdaza sie cos innego rowniez wypic...

kieds przez 2 miesiace nie pilem w ogole alkoholu...i nie bylo mi jakos zle...a teraz nie wyobrazam sobie np wypadu do knajpy bez piwka...

czasem wypije za duzo :wstyd: ale to i tak tylko w miejscu i w okolicznosciach zeby nei narobic glupot :=]

i tak mleko jest najlepsze !!

trunks - Nie Gru 11, 2005 14:56

"piłem, pije i będę pić" jak śpiewa Sidney Pollack i ja sie pod tym podpisuje :P

pije bo lubie, odpręża mnie to i rozluźnia. :oczami:

Dorothea - Nie Gru 11, 2005 16:10

Dlaczego??? Dobre pytanie, dla rozluznienia po cięzkim dniu, dla przyjemnosci, dla towarzystwa.Oczywiscie nie codziennie.Czasami człowieka nachodzi ochota aby napic sie dobrego drinka lub skosztowac winka czerwonego, wtedy naprawde nie musi byc zadnej okazji.A na spotkanieach forumowych moi kochani forumowicze to piwka nie moze zabraknąc...... :D
Piotrulek - Nie Gru 11, 2005 17:45

trunks napisał/a:
pije bo lubie, odpręża mnie to i rozluźnia



nareszcie prawdziwe,meskie określenie,pije się,po to aby była śruba we łbie i tyle,gdyż nie ma alkoholu,ktory smakuje,alkohol wlewa się w organizm,aby był "kop"i tyle...

Dorothea - Nie Gru 11, 2005 18:00

Piotrulek, są alkohole , ktore smakuja, ja tylko takie pije...... :D
p4cz3k - Nie Gru 11, 2005 18:08

Piotrulek napisał/a:
nareszcie prawdziwe,meskie określenie,pije się,po to aby była śruba we łbie i tyle



owszem z tym sie zgadzam...lubie czasem...taki stan...


Piotrulek napisał/a:
gdyż nie ma alkoholu


mogl bym Ci podac cala mase alkoholi ktore mi smakuja :=]

Gmeras - Nie Gru 11, 2005 18:10

tez juz o tym wspomniałem że lubie czasami miec inne mozliwosci co mi daje moja głowa

ciekaw ile osób by piło wódke lub piwo gdyby nie było w nim alkoholu :]

p4cz3k - Nie Gru 11, 2005 18:13

za czysta wodka...nie przepadam...chyba ze jest podana w niskiej temperaturze :=]

czasem - niestety przyznaje to - wychodze z domu z mysla...zeby wypic wiecej niz przewiduja wszelkie normy...

Gmeras - Nie Gru 11, 2005 18:16

wódka wódka w towarzystwie i przegrysce tak z lusterkiem nie umiał bym przełknąc ;)
Piotrulek - Nie Gru 11, 2005 18:39

Gmeras napisał/a:
tak z lusterkiem nie umiał bym przełknąc





czyli jeszcze wszystko przed tobą Piotruś.../ :rotfl:

p4cz3k - Nie Gru 11, 2005 18:45

Piotrulek napisał/a:
Gmeras napisał/a:
tak z lusterkiem nie umiał bym przełknąc





czyli jeszcze wszystko przed tobą Piotruś.../ Rotfl



dokladnie:=]

RaFeN - Nie Gru 11, 2005 18:46

Pije by przezyc cos nowego. Po alkoholu życie wydaje mi się piękniejsze i lepiej się bawie.
Cytat:
ciekaw ile osób by piło wódke lub piwo gdyby nie było w nim alkoholu
Mysle że my i tak byśmy pili piwo. No ale wódki bym nie ruszył. Wódke pije tylko poto by się spić 0 przyjemności z samego picia :)
p4cz3k - Nie Gru 11, 2005 18:53

ja wlasnie mam zamiar isc sie sponiewierac :O
Krzysio - Nie Gru 11, 2005 19:45

bo ja wiem czy pije bo lubie ? :P na pewno nie mam obrzydzenia do alkoholu :P
mysle ze spozywanie alkoholu jest na tyle naturalne ze kazdy to robi (tak jak jesc bulki na sniadanie:P), jedni wiecej drudzy mniej :P
mysle tez ze w naszej kulturze polskiej picie alkoholu w niemalych ilosciach jest na tyle zakorzeniona ze nie da sie przed tym ustrzec :P:P

Cytat:
kieds przez 2 miesiace nie pilem w ogole alkoholu...i nie bylo mi jakos zle...a teraz nie wyobrazam sobie np wypadu do knajpy bez piwka...

mi w sumie tez nie bylo zle, bo wtedy to przez wlasna glupote mialem male obrzydzenia do alkoholu, a raczej nie podobal mi sie stan w jakim sie znalazlem po nadmiernym spozyciu :] dalem sobie banana na czas nieokreslony, no i wytrzymalem 4,5 miecha :) ale to przy okazji, na sile nie szukalem okazji do picia (:

RaFeN - Nie Gru 11, 2005 19:46

Cytat:
mysle tez ze w naszej kulturze polskiej picie alkoholu w niemalych ilosciach jest na tyle zakorzeniona ze nie da sie przed tym ustrzec
Świeta prawda. Prawie wszyscy piją jedni mniej drudzy wiecej
frohike - Nie Gru 11, 2005 21:23

piwo pije bo mi smakuje, lubie szmerek w głowie

wódke tez lubie pić, nie zawsze jest mio dane napic sie jakiejs porzadnej w odpowiednich warunkach, przewaznie jak pije wódke to moim celem jest sie upić, lubie stan nieogarnicia ciała z myslami, na szczescie dobrze znosze kaca

winka tez lubie ale niezbyt czesto mam okazje sie napic

szampan kiedys mi niesmakowal ale zauwazylem ze daje niezlego kopa jak sie go zmiesza z wódka wiec nie moze go zabraknac na zadnym sylwku :)

pije alkohol bo lubie ale nie mam czasu aby pic czesto i duzo

Dorothea - Nie Gru 11, 2005 21:24

Ale picie, piciu nie jest rowne........
trunks - Nie Gru 11, 2005 23:31

musze zacząć pic wiecej wodki, zeby wzmocnic glowe :oczami:
Gmeras - Nie Gru 11, 2005 23:32

po co wzmacniać ?

lepsza słabsza nie za słaba

p4cz3k - Nie Gru 11, 2005 23:39

trunks tak jak Gmeras mowi czasem lepiec byc ekonomicznym :=]
Appo - Nie Gru 11, 2005 23:41

Ekonomiści ... ehhhh....
Krzysio - Pon Gru 12, 2005 00:25

Cytat:
szampan kiedys mi niesmakowal ale zauwazylem ze daje niezlego kopa jak sie go zmiesza z wódka

i to jeszcze jakiego :D:D taki szampon ma z 12 %, jedna butelka + woda i .... :D

ekhm, chlopaki, wodka szkodzi zdrowiu :P opamietajcie sie :P:P

RaFeN - Pon Gru 12, 2005 14:22

Cytat:
taki szampon ma z 12 %, jedna butelka + woda i ....
I koniec imprezy bo ide wymiotować. Nie moge mieszać wódki z szampanem bo odrazu mi się podnosi.
trunks - Pon Gru 12, 2005 14:38

RaFeN napisał/a:
Nie moge mieszać wódki z szampanem bo odrazu mi się podnosi.

mam tak samo, albo sam szampan, albo sama wodka, bo nawet jak sie nie porzygam to bede mial chamskiego kaca

Dorothea - Pon Gru 12, 2005 16:42

Bo szampanem sie nie upija ,tylko sie nim delektuje......



A moze nie?????!!!!! :zdziwko: :zdziwko:

Gmeras - Pon Gru 12, 2005 16:44

no ale jak sie wczesniej piło wódke i o 12 w nocy sie podelektuje szampana to wtedy kopie ;p

przeciez kjazdy sie delektuje ;D :rotfl:

Major - Pon Gru 12, 2005 18:11

Pije, bo lubie :P
Pije do towarzystwa :)
Pije na imprezkach, ale i bez tego się obywam w dobrej zabawie :hurra:
Pije przy rodzinnych spotkaniach tak, żeby pseudoumocnić więź, a tak naprawde to wtedy jest inaczej :)
Pije, żeby poczuć szum w głowie, ale taki drobny :)
Kiedy zaświeci czerwona lampka przestaje pić i jest dobrze :D

RaFeN - Pon Gru 12, 2005 20:35

Dorothea napisał/a:
Bo szampanem sie nie upija ,tylko sie nim delektuje......
No dokładnie w małych ilościach dobże się go pije. Najlepiej nadaje się do wznoszenia toastów. No a wódka to już jak ktoś cche się dobże zalać :)
trunks - Pon Gru 12, 2005 23:32

Dorothea napisał/a:
Bo szampanem sie nie upija ,tylko sie nim delektuje......

A moze nie?????!!!!!

wg mnie nie, bo mozna sie nim rownie dobrze upic. Ja lubie nawet szampana bo fajnie szumi w glowie, tylko potem na kaca łeb boli. To nawet wychodzi ekonomicznie bo w plusie mozna kupic 1.5l szamponu za ok 10zl a jak to wypijesz to juz masz fajnie :)

Dorothea - Pon Gru 12, 2005 23:36

trunks, jestes niemozliwy hihihiihi, ale to wszystko o czym mowa to zwykłe wina mussujace, za szampana trzeba wybulic niestety niezłą kase i zazwyczaj są wytrawne.....
Major - Pon Gru 12, 2005 23:52

Przyznam, że mi się od szampana szybko w głowie kręci :P nawet jedna lampka czasem mi uderzy. Na szczęście też szybko przechodzi.
Dorothea - Wto Gru 13, 2005 01:59

Major, bo to wszysto dlatego,ze jest gazowany
Krzysio - Wto Gru 13, 2005 11:03

Dorothea napisał/a:
trunks, jestes niemozliwy hihihiihi, ale to wszystko o czym mowa to zwykłe wina mussujace, za szampana trzeba wybulic niestety niezłą kase i zazwyczaj są wytrawne.....
dlatego lepiej nazywac to szamponem :D
p4cz3k - Wto Gru 13, 2005 11:04

1 butelka szampana (znaczy sie winka gazowanego :P) i mozna odleciec niczym korek
RaFeN - Wto Gru 13, 2005 11:17

Cytat:
1 butelka szampana (znaczy sie winka gazowanego ) i mozna odleciec niczym korek
To ja wole se wypić 0,5 wódki i też odlece :)
p4cz3k - Wto Gru 13, 2005 11:23

0.5 wodki - 14 zl (najtanszej ... no chyba ze akademicka to 8 zl :P)

0.7 szampana (znaczy sie winka gazowanego) - 6 - 8 zl (najtanszego;p)


smak

wodka < szampan

i jak pijamy ze znajomymi szampana to jest zazwyczaj wiecej zabawy niz podczas "zamulania" sie wodka ;=]

RaFeN - Wto Gru 13, 2005 11:27

p4cz3k napisał/a:
jest zazwyczaj wiecej zabawy niz podczas "zamulania" sie wodka ;=]
Mnie szampan strasznie zamula. ?le się po nim czuje i mam strasznego kaca na drugi dzień.
Krzysio - Wto Gru 13, 2005 11:43

a po wodce nie ? :P:P jak sie duzo wodki wypije i to tej najtanszej to sie dopiero ma kaca :P
RaFeN - Wto Gru 13, 2005 11:47

Cytat:
a po wodce nie ?
Po wódce też zawsze konam na drugi dzięń. Cały drugi dzień prześpie i jeszce wyiotuje, ale przynajmniej w dzień picia dobże się czuje
Dorothea - Wto Gru 13, 2005 11:48

RaFeN, to ile wypijasz, ze pozniej tak umierasz? :szok:
Krzysio - Wto Gru 13, 2005 11:52

heh :P ja tylko raz konalem po wodce i juz nigdy wiecej (::P i odkrylem ze im mniej sie spi tym szybciej kac mi przechodzi nastepnego dnia
p4cz3k - Wto Gru 13, 2005 12:17

to wszystko zalezy od dnia :=] mozna nie przetrwac czasem piwka + mocniejszego drinka...a czasem mozna pic...pic...pic...pic...i nic :=]

a co do porannych wspomnien...rowniez roznie bywa:=] czasem jestem nie do zycia...a czasem budze sie jak nowo narodzony :=]

btw. od niedzieli nie ruszylem alkoholu :P

RaFeN - Wto Gru 13, 2005 12:38

Dorothea napisał/a:
RaFeN, to ile wypijasz, ze pozniej tak umierasz?

Nie tak dużo. Czasem w pięciu pijemy po ówno nikomu nic nie jest na drugi dzień a ja nie umie dojśc do siebie :)

Dorothea - Wto Gru 13, 2005 12:43

RaFeN, to tez zalezy od dnia, prawda?
pscoua - Wto Gru 13, 2005 13:15

Ach te bąbelki... :P :D
Ja jeszcze lubię winko frizzante - piliście? Takie czerwone półsłodkie lekko gazowane! Boskie :D Mmmmniam! :D
Też szybko łapie ;)

P.S. Właśnie robię goloneczkę na porterze.. Bleeee.. Lubi ktoś portera??? Wg mnie ohyda :P Chociaż goloneczka pychotka :oczami:

Dorothea - Wto Gru 13, 2005 13:21

pscoua, ja lubie portera mniam
Gmeras - Wto Gru 13, 2005 14:43

p4cz3k napisał/a:
no chyba ze akademicka to 8 zl )

cos mi to przypomina :P :rotfl: :rotfl:

szampan to wino z bombelkami
winem się da upić a bobęlki bardziej umieją dokopac :P a jeszcze misz masz z wódką to koniec :p

frohike - Wto Gru 13, 2005 14:46

pscoua napisał/a:
Ja jeszcze lubię winko frizzante - piliście?

piłem gdy bylem we Wloszech
heh 1.5 l kosztowalo 1euro a bylo superasne

pscoua - Wto Gru 13, 2005 14:52

frohike, dokładnie! :D Mniam mniam :D 1,5L w godzinke przed wyjsciem do pracy i juz jakos mozna bylo przezyc tych Makaronów :zakrecony:
cinque - Wto Gru 13, 2005 14:58

pscoua napisał/a:
winko frizzante

a mozna gdzies u nas zakupic? :P brzmi dobrze :)

pscoua - Wto Gru 13, 2005 15:04

cinque, nie wiem, prawdę mówiąc nawet się nie próbowałam zorientować... :zdziwko:
Coś powątpiewam..

Ale Makarony mają taki sposób.. Często przy zamówieniu pizzy biorą pół litra czerwonego winka (w karafce) i litr wody gazowanej ;) Następnie uzupełniają w kieliszkach wg uznania. :oczami:
Nie polecam wytrawnego tak mieszać, ale słodkie i czemu nie! :D

Btw, Francuzi pewnie umarliby z przerażenia jakby zobaczyli jak Makarony "bezczeszczą" wino :P :rotfl:

p4cz3k - Wto Gru 13, 2005 16:12

pscoua napisał/a:
portera



zalezy w jakiej temperaturze podany :cwaniak:

Dorothea - Wto Gru 13, 2005 17:45

pscoua, w Argentynie pija wino dokładnie w ten sam sposob
pscoua - Wto Gru 13, 2005 17:49

Dorothea, byłaś w Argentynie?? :D
praz - Wto Gru 13, 2005 17:55

Hiszpanie mieszają wino z cola, jeszcze gorzej
Major - Wto Gru 13, 2005 17:56

Ja czasem piwo mieszam z colą.
Dorothea - Wto Gru 13, 2005 18:05

pscoua, tak kilka lat tam mieszkałam
pscoua - Wto Gru 13, 2005 18:12

Z colą to ja lubię rum :P Havana Coca raz poproszę! :D

Dorothea, zazdroszczę :D

Dorothea - Wto Gru 13, 2005 18:17

Rumu nie lubie, sam zapach jeste dla mnie nie do zniesienia to samo jak jin.Z cola za to lubie whisky lub ze spritem mniam
Bary i swinki - Wto Gru 13, 2005 18:17

"pije żeby zapomnieć
zapomnieć o tym ze pije"

Major - Wto Gru 13, 2005 18:18

O rum z colą też dobry.
Bary i swinki - Wto Gru 13, 2005 18:21

a rum z mlekiem to tzw "polskie malibu" jak pierwszy raz to zrobiłem to musiałem wypić za wszystkich bo wszyscy zrobili po łyku i stwierdzili że nie a za drugim razem jak byliśmy podpici to jeden koleś zemną sie napił :P
pscoua - Wto Gru 13, 2005 18:22

A ja ze spritem lubię Finlandie Cranberry :D :P
Bary i swinki - Wto Gru 13, 2005 18:23

ja pamiętam piłem finlandie w plastikowej butelce jakąs przemycaną 0.5 litra za 10zł i powiem że zła nie była :) nawet mam jeszcze tą butelke :D
Szamanka - Wto Gru 13, 2005 18:30

Nie przepadam za ciezkim alkoholem,nie lubie cierpkich drinkow,wole cos,co ma smak


Uwielbiam za to mszalne....wtedy jestem w niebiosach( oczywiscie w pewnych granicach)

Lubie wtedy do pysznej kolacji miec kolo siebie ten napoj,w odwiedzinach gdy pytaja,( choc nie pytaja bo wiedza)

Piotrulek - Wto Gru 13, 2005 18:41

Major napisał/a:
Ja czasem piwo mieszam z colą



i to jest najlepszy przepis na napoj gdy sie ma kaca,wygląda ohydnie,ma taki brunatny kolor,ale jest lekiem jest superzastym.

Natomiast przypominam,że w tym temacie mowimy o tym dlaczego pijemy,a nie co pijemy... :cisza: :cisza: :cisza:

Krzysio - Wto Gru 13, 2005 20:56

Cytat:
ja pamiętam piłem finlandie w plastikowej butelce jakąs przemycaną 0.5 litra za 10zł i powiem że zła nie była Wesoly nawet mam jeszcze tą butelke Wesoly

:hyhy: jaki ten swiat maly :P

a wogole to przypomnialo mi sie :P
pije by pasc, padam by wstac, wstaje by zyc, zyje by pic ;-)

trunks - Wto Gru 13, 2005 23:21

lubie te pijackie motta jedno z nich jest u mnie w podpisie :P
asik - Wto Gru 13, 2005 23:30

pije bardzo rzadko bo nie lubie alkoholu..
najlepiej jakies dobre winko; ;)

Major - Sro Gru 14, 2005 00:47

Jakby mnie bylo stać to piłbym dla smaku. Chętnie kosztowałbym coraz to nowszych drinków. Mam nadzieje, że takie coś niesprowadziłoby mnie do alkoholizmu. :hyhy:
kobi - Sro Gru 14, 2005 08:29

Mam ochotę się zapić na śmierć...
Krzysio - Sro Gru 14, 2005 10:55

Cytat:
Mam nadzieje, że takie coś niesprowadziłoby mnie do alkoholizmu.

nie skad :P:P
Cytat:
Mam ochotę się zapić na śmierć...

oj to wierzac statystykom, jako polak bys musial naprawde duzo wypic :D

MajkeL - Pią Gru 16, 2005 14:34

piwo, wino wódka......... - alkohole

Osobiście z tych trzech trunków lubię dwa pierwsze.....
Dlaczego piję...hmm....
Lubię smak piwa...., ale dobrego, nigdy nie kupuję piwa taniego (coś takiego jak Gulczas - niewiem czy jeszcze istenieje, Prezes itp tanizny)
No ale nie bede wymieniał rodzajów piw bo nie o tym mowa.
W Pubach staram się piś piwo z butelki.
Winka także lubię, ale tylko pół słodkie i niektóre wytrawne.

Z punktu widzenia abstynenta, może być dla niego niezrozumiałe czemu ludzie piją alkohol i zatruwają swój organizm.

Coż, czyż nie lubimy czasem się troszką podtruć (delikatnie) i poczuć "rałsz" w głowie ;-)

PS. Pozdrowienia dla PPPP ;)

kobi - Pią Gru 16, 2005 14:47

Nie rozumiem ludzi, którzy nie tkną alkoholu tylko dlatego, że to alkohol :kwasny: Przecież nie trzeba pić dla odjazdu. Nie można wypić lampki wina do obiadu? Piwa w gorący letni dzień? Cóż lepiej ugasi pragnienie? :P Nie picie dla zasady jest dziwne. Zresztą niewielka dawka alkoholu wpływa pozytywnie na organizm - potwierdzają to lekarze :) Ale do pewnych osób to i tak nie trafia :/
pscoua - Pią Gru 16, 2005 14:56

kobi, równie dobrze, możnaby powiedzieć o Marijuanie - do pewnych osób to nie trafia, bo uważają że to NARKOTYK, a przed tym trzeba uciekać ;) A udowodnione jest, że wpływa pozytywnie na wiele organów i ogólnie na zdrowie człowieka.. :ok: I co z tego?

"bo wciąga" - bullshit. A papierosy? ;)

Przepraszam za mały OT :padam:

bocianu - Pią Gru 16, 2005 15:09

dlaczego pije?
bo jestem czlowiekiem.
bo to odwieczny pociąg człowieka do odurzania się.
do odkrywania odmiennych stanów ducha i ciała.
wodke pije jak mam ochote sie upic.
wino pije jak mam ochote napic sie wina (czyli czesto),
piwo pije jak jestem spragniony w upalny dzien.
nie pijam piwa czesto, zle sie po nim czuje, jak wypije wiecej.

lubie drinki, ale tylko ze wzgledu na ich szeroki bukiet smakow
i rodzajow... nie do upijania sie ze wgledu, na pozniejsze objawy.

a co do marihuany, to jest to poprostu dosyc sympatyczny srodek
odurzajacy, napewno mniej destrukcyjny od alkoholu i dla ciala
i dla ducha. wielka szkoda ze nielegalny.
a nazywana jest szumnie NARKOTYKIEM, dlatego, ze panstwo
nie trzyma na nim lapy i nie czerpie zyskow z jej sprzedazy.

ale to chyba temat na osobny watek. sory za offtop.

Krzysio - Pią Gru 16, 2005 18:44

Cytat:
Ale do pewnych osób to i tak nie trafia Zdezorientowany

tego jeszcze nie bylo :P osoby nie pijace zostaly napietnowane przez osobe pijaca :rotfl:

praz - Pią Gru 16, 2005 18:52

pije żeby zabić ...............mikroby :) takim grzańcem choćby, wewnętrzna dezynfekcja
trunks - Pią Gru 16, 2005 23:52

pscoua napisał/a:
równie dobrze, możnaby powiedzieć o Marijuanie - do pewnych osób to nie trafia, bo uważają że to NARKOTYK, a przed tym trzeba uciekać A udowodnione jest, że wpływa pozytywnie na wiele organów i ogólnie na zdrowie człowieka..

hmm no ale od THC robi sie dziura w glowie i czlowiek staje sie mniej qmaty, pozatym niektorzy po tym przerzucają sie na hard drugs, bo chcą cos silniejszego...trza miec silną wolę zeby jarac i sie nie wciągnąć :oczami:

Gmeras - Pią Gru 16, 2005 23:56

trunks napisał/a:
hmm no ale od THC robi sie dziura w glowie i

jesli palisz dziennie to tak :]
alkohol tez miesza w głowie jak pijesz go dziennie


trunks napisał/a:
pozatym niektorzy po tym przerzucają sie na hard drugs,
to jest stereotyp i zalezy wszystko od człowieka

trunks napisał/a:
trza miec silną wolę zeby jarac i sie nie wciągnąć

podobnie moze zakrecić jak alkohol :]

pscoua - Sob Gru 17, 2005 00:02

halo halo :offtopic: :P
nurek - Sob Gru 17, 2005 01:53

Ja pijam zazwyczaj z dwóch (no, trzech) okazji:
a) akurat mam ochotę - wtedy 2, 3 piwka i gitara gra, a i jedno styknie, dla smaku
b) chce się znieczulić (a bo to coś nie poszło dokumentnie przykładowo, róznie w życiu bywa) - wtedy leci flaszka wina, ew. szybciej piję bronki :hyhy:
c) jest mecz, są kumple, trzeba coś łyknąć do tej zimnej pizzy, chipsów i orzeszków :P

kobi - Sob Gru 17, 2005 14:28

Kiedyś miałem wymówkę, że student nie wielbłąd, pić musi :D Teraz już nie mam :/
Piotrulek - Sob Gru 17, 2005 17:34

kobi napisał/a:
że student nie wielbłąd, pić musi



Bardzo trafne określenie i nie tylko do studentow jest skierowane,do normalnych ludzi też... :D :D :D

p4cz3k - Wto Gru 20, 2005 22:17

plum, bum, ciach prach, 2 x 0.75 pseudo szampana...chyba czas pojsc spac...
pscoua - Wto Gru 20, 2005 22:19

A ja mam od jakiegoś czasu straszliwą ochotę na rum z colą, grrr :znudzony:
A rumu brak :zdegustowany:

p4cz3k - Wto Gru 20, 2005 22:20

pscoua napisał/a:
A ja mam od jakiegoś czasu straszliwą ochotę na rum z colą



ja mam ochote na taki...hm...prawidziwy rum...z prawdziwego zdarzenia...

moze przez swieta sprawie sobiemala imitacje w postaci rumu ogolnie dostepnego w sklepie :p

pscoua - Wto Gru 20, 2005 22:28

Ja ogólnie nie przepadałam za rumem (zbyt aromatyczny).. Dopóki nie skosztowałam 7 letniego.. Uuuh :serce: :padam:
p4cz3k - Wto Gru 20, 2005 22:33

pscoua raz w swoim krotkim (lecz jakze intensywnym zyciu - tak mi sie wydaje :PP ) mialem okazje skosztowania (upicia sie ?:P) rumem jamajskim...(chyba za duzo naczytalem sie Tomka Wilmowskiego :P) i od tego czasu zaden inny mi tak nie smakowal :(
Ana - Pią Gru 30, 2005 13:13

powrót do tematu głownego :) chociaż nic odkrywczego raczej nie powiem :P

Alkohol piję bo lubię. I praktycznie nigdy samemu, jakoś nie wydaje mi się to wtedy zabawne. Uwielbiam to uczucie lekkości i małego odlotu od rzeczywistości :) nieprzejmowania się większością rzeczy :)

Natomiast nie umię, i nie chce umieć :) , pić alkoholu kiedy mam "doła". Jestem zupełnie przeciwna zalewaniu smutków... zwłaszcza samemu do lusterka.

RaFeN - Pią Gru 30, 2005 15:14

Ana napisał/a:
I praktycznie nigdy samemu, jakoś nie wydaje mi się to wtedy zabawne
Dokładnie. Moim zdaniem samemu to piją ludzie uzależnieni od alkoholu. Bo co to za frajda się spić w samotności
Ana napisał/a:
Natomiast nie umię, i nie chce umieć , pić alkoholu kiedy mam "doła". Jestem zupełnie przeciwna zalewaniu smutków
A ja lubie jak mam jakieś problemy(i ogulnie zły humor) iśc spotkać się z kumplami napić się. Jest weselej niż siedzenie przygnebionym w domu
Ana - Pią Gru 30, 2005 16:36

RaFeN napisał/a:
co to za frajda się spić w samotności

żadna :)

Rafalka - Pią Gru 30, 2005 22:15

A ja sie dzisiaj napije, bbbboooo strasznie zmarzłam :)
jasiu101 - Sro Sty 11, 2006 16:37

a ja wczoraj wypiłem piwo :p zeby przeszedl mi bol.... :]
p4cz3k - Sro Sty 11, 2006 17:06

jak zalicze ta sesje...to... :zdrowko: ^ n
Appo - Sro Sty 11, 2006 17:39

jeśli zaliczę tą sesję... to... pączek stawia :P
jasiu101 - Sro Sty 11, 2006 17:45

p4cz3k, Appo, jesli zaliczycie stawiacie mi :P piwo :D
p4cz3k - Sro Sty 11, 2006 18:01

Appo okej :=] ale pijemy...pijemy...pijemy...az sie kasa skonczy:P
Szamanka - Sro Sty 11, 2006 19:25

p4cz3k, pozyczyc? :hyhy:
Major - Sro Sty 11, 2006 20:46

dzisiaj bede pił, bo tak sobie wymyslil "szwagier" no i nie widze przeciwskazań :P
trunks - Sro Sty 11, 2006 23:26

jasiu101 napisał/a:
p4cz3k, Appo, jesli zaliczycie stawiacie mi piwo

dobrze powiedziane ;)

Krzysio - Czw Sty 12, 2006 18:32

p4cz3k napisał/a:
jak zalicze ta sesje...to...

ja wprawdzie nie wiem czy zalicze, ale napic sie moge ;)

trunks - Czw Sty 12, 2006 23:34

e tam zaliczycie bez problemu :)
Admike - Pią Sty 13, 2006 08:32

ja mam od znajomej obiecaną finlandię za przysługę... :hyhy:

dlaczego pijam alkohol?? hm.. w niewielkich ilościach to ponoć służy zdrowiu

ostatnio oglądałem jakiś tam program o żywieniu Francuzów i co ciekawe,dzięki spożywaniu wina niewielu ich ma problem z nadwagą

Lukasz - Pią Sty 13, 2006 17:01

Oj. Ale ja sie dzisiaj uchleje :| Niestety powod jest dosc smutny :(
Asienka - Pią Sty 13, 2006 23:12

dzisiaj bo jest mi źle i nie moge zasnąc wiec jako usypiacz :zly:
Monique - Wto Sty 31, 2006 18:15

Dlaczego dzisiaj wypije: wlasnie dlatego ze sa takie sytulacji ze lepiej sie upic.. i zyc chociaz jeden dzien bez swiadomosc..niz nie wypic i lamac sie.. chociaz ja zapozno na to wpadlam juz sie zalamalam a teraz bede pic zeby o tym zapomniec.. chociaz na ta jedna noc.. moze jutro znajdzie sie ktos.. kto wyciagnie raczke.. i powie ze jest cos co moze mi pomoc.. ale dzisiaj bede pic.. czuje taka potrzebe..
Szamanka - Wto Sty 31, 2006 18:52

Monique, moge sie przylaczyc ?....nie wiem czy moja osoba wirtualna pomoze w Twoich smuteczkach, ale z doswiadczenia wiem, ze mszalne pije sie lepiej w towarzystwie :zdrowko:
trunks - Wto Sty 31, 2006 23:08

nom czasem ma sie taką chęć żeby zaliczyć glebe :oczami:
Gmeras - Wto Sty 31, 2006 23:13

trunks napisał/a:
nom czasem ma sie taką chęć żeby zaliczyć glebe

nawet bez alkoholu mozna ja zaliczyc :hyhy:

p4cz3k - Wto Sty 31, 2006 23:14

Gmeras napisał/a:
trunks napisał/a:
nom czasem ma sie taką chęć żeby zaliczyć glebe

nawet bez alkoholu mozna ja zaliczyc hyhy


z alkoholem przychodzi to latwiej :=] i czasem pozniej zdaza sie ze nie boli :P

jasiu101 - Wto Sty 31, 2006 23:15

p4cz3k napisał/a:
i czasem pozniej zdaza sie ze nie bol



żadko chciałeś powiedzieć:P

Gmeras - Wto Sty 31, 2006 23:15

a na nastepny dzien se zastanawia skad te rany sie wzieły
p4cz3k - Wto Sty 31, 2006 23:16

lub tez siniaki :P

wczoraj takiego ladnego fikolka zrobilem...jej...2 minuty sie z ziemi zbieralem :p

jasiu101 - Wto Sty 31, 2006 23:18

p4cz3k napisał/a:
2 minuty sie z ziemi zbieralem



pewnie byś2 dostał u nauczyciela z wf :P

Dana - Sro Lut 01, 2006 00:16

Jak się przeziębiłam to kielicha na rozgrzewke łyk i do wyreczka - m..mmmm...ciepełko sie rozchodziło przyjemie od wewnątrz :ok:
Aither - Sro Lut 01, 2006 00:20

w sobote szykuje sie picie :D ojjj ale bedzie biba :D Dana, szykuj sie bo jest co pic :D moja butelka chlodzi sie juz od sylwestra :D
Dana - Sro Lut 01, 2006 00:23

ja trzymam troche na strychu tam jest zimno więc się uchowa - nie wypije na rozgrzewke :P
Aither - Sro Lut 01, 2006 00:25

Dana, spokojna glowa my przywieziemy :D a jest co przywozic :) mam nadzieje ze do soboty sie uchowa :D jezor wisi mi juz od przeszlo miesiaca :D :D :D
Dana - Sro Lut 01, 2006 00:28

dlaczego pijecie alkohol ??

odpowiedż p/w biba, w towarzystwie ,smaczki ,rozgrzewka :P
cztery powody się uzbierały :rotfl:

Aither - Sro Lut 01, 2006 00:31

pije bo jest i szkoda zeby sie zepsulo :D jeszcze sfermentuje :D hahahaaaaaaa
Dana - Sro Lut 01, 2006 00:37

Aither napisał/a:
jeszcze sfermentuje

wtedy grzańca zrobimy - jak się nie wyleje ,wystrzeli do końca :rotfl:

Aither - Sro Lut 01, 2006 00:39

Dana, hahahahhaaaa tak jak ostatnio :) opowiedzialam to Mamie :) stwierdzila ze mam wiecej nie brac w rece bo od razu buzuje i wystrzeliwuje :D nie wiem ale o czyms innym pomyslalam a nie o butelce wina :)
ziutek997 - Sro Lut 01, 2006 00:46

Aither napisał/a:
nie wiem ale o czyms innym pomyslalam a nie o butelce wina

:zdziwko: :szok:

No ale to prawda ne zepsuj tym razem chętnie się napiję :D

Aither - Sro Lut 01, 2006 00:50

hehehhee no to w sobote butelki bedzie Krzysiek otwieral :) poza tym Martiniacz nie buzuje i nie strzela :D
ziutek997 - Sro Lut 01, 2006 00:52

Aither wino teoretycznie też nie... to nie był szampan tylko najzwyklejsza domoróbka :D
Aither - Sro Lut 01, 2006 00:58

jej no ale wystrzelila mi w rekach :P widziales ani nie trzeslam ani nie wzburzylam no nic nie zrobilam :P ale wstyd bylo mi zlizywac to wino ze stolika :D a tak mi jezor wisial :D :]
Appo - Sro Lut 01, 2006 01:06

- Piję żeby zapomnieć że się wstydzę
- Czego się wstydzisz?
- Tego że piję

Znany cytat :D (pisane z pamięci) ;)

De_Luca - Sro Lut 01, 2006 01:26

mały książę =))
p4cz3k - Pią Lut 03, 2006 00:26

dlaczego dzis ?? dlatego ze wszystko czego sie balem... spadlo mi nagle na glowe... tak... wiem...to zle...ze szukalem pociechy akurat w ten sposob...ale tak wyszlo...alkohol...daje czasem...to chwilowe zludzenie...ze moze jednak bedzie dobrze...ze moze jednak wszystko bedzie okej...ze wlasnie w tej jednej chwili myslimy o niektorych sprawach/rzeczach...nieco inaczej!!...tak...dlatego...
Krzysio - Pią Lut 03, 2006 17:58

p4cz3k napisał/a:
dlaczego dzis ??

dzis to mi sie sejsa skonczyla i mysle ze to pozytywny czynnik kory "zmusza" mnie do picia :D a wiec pije z radosci :P

jasiu101 - Nie Lut 05, 2006 23:32

Jutro sięnapije albo ze szczęcia albo z kiepskiego dnia :) wole ta pierwsza opcje :P
Czarnulka - Pon Lut 06, 2006 08:38

Dlaczego piję...?
Odkąd skonczyłam 18 lat to jakoś w ogóle nie smakuje mi alkohol :zdziwko: Pije,bo "zdrowie",bo mam piwo za darmo...Dziwne,bo jak byłam przed 18 to wiecej w siebie wlewałam :P

Gmeras - Pon Lut 06, 2006 11:01

Bo nielegalne lepiej smakuje ;D
Szamanka - Pią Lut 10, 2006 22:43

Dlaczego dzis?.....a bo samotny, piatkowy wieczor...." mala czarna" slucha smetna muze....i zatapia smutki w mszalnym

Aniol..slysze trzepot jego skrzydel.....odlecial


jest mszalne.....


prawda, ze dobra rzecz na wykrzywiona twarz?

trunks - Pią Lut 10, 2006 23:33

i w taki piękny sposób można uzasadnić swoje picie :)
Ana - Sob Lut 11, 2006 02:28

bo ktoś cały wieczór pił maszalne

bo podświadomie przypomniał, że można wyciągnąc

i tak wyszło :)

manexxl - Wto Lut 14, 2006 14:53

Spokojnie. Pice wódki nie jest niebezpieczne:


Wódka

Szklanka wódki (250 g) zabija około 1000-2000 komórek nerwowych w naszym mózgu. Komórki nerwowe się nie regenerują.
Ludzki mózg składa się z około 3 miliardów komórek nerwowych, z czego używamy na co dzień około 10% z nich. Zatem około 2,7 miliarda komórek jest niepotrzebnych.

Szklanka wódki zabija 1000 komórek nerwowych. Człowiek może bez obawy o swoje zdrowie wypić 2 700 000 szklanek wódki.

Przeliczamy:
1 butelka (750 g) = 3 szklanki, zatem
2 700 000/3 = 900 000 butelek.

Zakładając, ze maksymalny wiek przeciętnego alkoholika wynosi 55 lat, a zaczyna on pić, powiedzmy mając 15 lat, to mamy 40 lat stażu.

Przeliczamy lata na dni:
40 * 365 = 14600 dni picia.

Jeżeli możemy wypić 900 000 butelek bez obawy o nasze komórki nerwowe to:
900000/14600 = 62 butelki wódki dziennie!

Wniosek:

Aby umrzeć z braku komórek nerwowych musielibyśmy pić po 20 butelek wódki na śniadanie, 20 - na obiad i 30 - na kolację...

KAMIEń Z SERCA !!! GORZA?KA DLA WSZYSTKICH !!!

Piotrulek - Wto Lut 14, 2006 19:34

manexxl napisał/a:
KAMIEń Z SERCA !!! GORZA?KA DLA WSZYSTKICH !!!



Doskonala argumentacja,do mnie przemowila calkowicie,no to po kielichu.... i do roboty...

Dana - Wto Lut 14, 2006 22:52

dzisiaj piłam Sake -dlaczego :?: -aby spróbować
wniosek : bimber nieżle pedzony :)

wolf - Wto Lut 14, 2006 23:26

hehe a ja jak cos wypije to tylko po to żeby sie odkazic hehe
madziar - Sro Lut 15, 2006 22:32

Przy mnie przemysł monopolowy by padł. Ale w sylwka piłam Bacardi, dobre nawet. No więc wypiłam dla towarzystwa :)
Krzysio - Czw Lut 16, 2006 17:24

manexxl napisał/a:
Aby umrzeć z braku komórek nerwowych musielibyśmy pić po 20 butelek wódki na śniadanie, 20 - na obiad i 30 - na kolację...

taa, tylko kto tyle wypije, przy dwoch butelkach mozna sie zalac do nieprzytomnosci ;)

manexxl - Pią Lut 17, 2006 15:26

Bzyki to też zależy jakie butelki :) Bo takich małych małpeczek to można więcej niz dwie wypić. Ale myślę że taki wytrawny pijak taki z najwyższej półki to przy dobrej zakąsce 3 butelki 0,5 mógłby rozpracować. :)
trunks - Pią Lut 17, 2006 17:59

bracik qmpla 1,5 l wypija w 1 wieczor i stoi
Krzysio - Pią Lut 17, 2006 18:07

manexxl, liczyles 0,7 i te butelki bralem pod uwage :P
no ale gdzies tak 1,5 litra to mozna przyjac za granice, sam na sobie testowalem i wiem ze wytrzymalem 1 litr, potem to juz byl zgon i jeden dzien wyjetny z zycia :P

trunks napisał/a:
i stoi

chyba poziomo :rotfl:

Endorenna - Pią Lut 17, 2006 18:26

Bzyki Ty truposzuuu !!! umrzesz na marskość wątroby !!!:P:P
manexxl - Pią Lut 17, 2006 22:02

Na własne oczy widziałem jak kilku facetów wypiło po 0,7l. na głowę w przeciągu może 50 minut poczym wsiedli w samochody i pojechali do domów. Bo to było w pracy. Ja wyszedłem poza bramę i padłem jak długi. Ale to byli starzy zawodowcy. Mundurowi.
Major - Pią Lut 17, 2006 22:15

mam filmik jak kolesie dają pół litra typowi pod budką z piwem (akcja dzieje się w rosji). Wypija to na ex :szok:
Major - Pią Lut 17, 2006 22:55

o mam ten filmik.
h t t p;//0.7.litra.w.7.sekund.patrz, p l/

Dorothea - Nie Lut 19, 2006 11:02

skubany :rotfl:


Bleee

Krzysio - Wto Lut 21, 2006 11:05

a to typ :p a co jesli to byla zwykla woda ? :D w sumie gdyby nie ten palacy smak to tez bym wypil 0,7 na raz :P
trunks - Wto Lut 21, 2006 14:58

ciekawe co sie stalo z gosciem za powiedzmy 10 minut -_-
Major - Wto Lut 21, 2006 16:29

Lepiej nie probuj. Mogłoby się to skonczyc śpiączką, śmiercią na miejscu, lub poważnym zatruciem. Mojego kumpla znajomy wypił na ex 0,5l. Pare dni pozniej był pogrzeb.
bog - Nie Cze 18, 2006 21:09

picie w/g mnie jest dziwne wydaje się że jest oki a potem kilka latek ucieka i człowiek zastanawia sie czemu to zrobił niby wszystko oki jest praca, pieniądze, rodzina tylko czemu dni takie krótkie i podobne do siebie, albo wręcz przeciwnie człowiek wszystko traci......
jest też picie okazjonalne ... ale ile tych okazjii się zdarza:)))))))))))))

Jacek13 - Pon Cze 19, 2006 13:49

A ja niepiję od 5-ciu lat i żyję(ale co to za życie?) :zalamany: :przestraszony: :(
Szamanka - Pon Cze 19, 2006 18:02

Jacek...piekne piec lat zycia :super:
Jacek13 - Wto Cze 20, 2006 09:16

Szamanka napisał/a:
.piekne piec lat zycia :super:
Czy aby napewno!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :zakrecony: :przestraszony:
Dorothea - Wto Cze 20, 2006 10:08

Czasami warto sie napic, aby chciaz na chwilke zapomniec o szarosciach tego zycia, o ludziach ktorzy potrafia drazyc jak kropla dziure w skale..... :(
Jacek13 - Wto Cze 20, 2006 10:15

Dorothea masz rację.Czasami warto się napić po to aby na chwilę zapomieć.Faktem jest że to nierozwiąże problemów ale człowiek się zrelaksuje i poprawi się samopoczucie :hurra:
Dorothea - Wto Cze 20, 2006 10:22

Jacek13 napisał/a:
poprawi się samopoczucie

jedynym minusem tego jest to,ze poprawi ale tylko chwilowo, problem zostaje niestety

krystian - Wto Cze 20, 2006 13:01

Jacek13 napisał/a:
Dorothea masz rację.Czasami warto się napić po to aby na chwilę zapomieć.Faktem jest że to nierozwiąże problemów ale człowiek się zrelaksuje i poprawi się samopoczucie :hurra:
heh jak slysze slowa "pije po to zeby zapomniec" to od razu przypomina mi sie cytat z wiersza ktory czytalem jeszcze w podstawowce... "po co pijesz...zeby zapomniec...o czym?? o tym ze pije..." ja nie pije alkoholu prawie wcale i zyje. jesli pije to traktuje to bardziej jak napicie sie napoju np coli. typowo z pragnienia a nie z checi upicia sie. jesli by nie bylo tzw. "dnia po" to moze bym pil wiecej. ale niestety kac jest dla mnie czyms na tyle odstraszajacym ze nie mam na alkohol ochoty. a pic zeby zapomniec o trudach...widocznie ja nie mam takich problemow na ktore tylko alkohol bylby lekarstwem. jesli nie chce to nie pamietam i bawie sie rownie swietnie. rozbraja mnie jak ktos mowi ze pije bo tak wypada..np na weselu czy urodzinach. czyli picie alkoholu jest ok a nie picie jest czyms chorym?? w takim razie ja sie chyba zaliczam do tej chorej czesci. nie ma takiej okazzji przy ktorej bylbym zobowiazany do picia alkoholu. nie napilem sie go nawet na chrzcinach mojej chrzesnicy. wolalem za jej zdrowie napic sie soku i na szczescie mojej rodziny nikt nie mial zadnego "ale" bo dym by byl murowany:)...nie mowie tez ze w ogole nie pije. bo jesli mam na to ochote i jest akurat towarzystwo to czasem nie odmawiam...ale tylko czasem
Dorothea - Wto Cze 20, 2006 13:14

Czasami, Krystianku, napisałam czasami, nie znaczy to,ze jak mam problemy to za kazdym razem lece i upijam sie w trupa
Szamanka - Wto Cze 20, 2006 13:50

Tylko ze od tego " czasmi" aby zapomniec moze zrobic sie " codziennie" i tak jak napisal Krystian
Cytat:
po co pijesz...zeby zapomniec...o czym?? o tym ze pije

Potem juz sami nie wiemy kiedy butelka zostaje naszym przyjacielem do wylania smutkow

Dorothea - Wto Cze 20, 2006 14:18

Szamanka napisał/a:
kiedy butelka zostaje naszym przyjacielem do wylania smutkow

oj no tak zle to ze mna nie jest :rotfl:

Morqana - Wto Cze 20, 2006 15:16

A ja pije bo lubie.Faktycznie czasem to juz pije, zeby tylko sie schalc i zapomniec o wszystkim, ale to wtedy vodka i piwo i kapa :/ Dobrze, ze ja kaca nie mam:| Ale dla przyjemnosci takze uwielbiam napic sie ze znajomymi Leszka lub Zywca, albo z kuzynka siedzac na sofie popijając Martini Bianco( :padam: ) Hmm, nie zastaanwaialam sie dlaczego pije, po prostu lubie :)
Major - Wto Cze 20, 2006 16:15

W najbliższych dniach wypije za to, że w końcu skończyłem dwutygodniową prace na zlecenie. Nareszcie nocki będę spędzał w łóżku :) A już od tygodnia mażyła mi się zimniutka, ociekająca kroplami wareczka strong. :D
bog - Wto Cze 20, 2006 19:11

picie nie jest złe, wiele osób lubi niekiedy lekki szmerek w głowie jak nie koliduje to z innymi rzeczami, i zależy jak często się to robi :cwaniak:
krystian - Wto Cze 20, 2006 22:14

Dorothea napisał/a:
Czasami, Krystianku, napisałam czasami, nie znaczy to,ze jak mam problemy to za kazdym razem lece i upijam sie w trupa
to nie bylo do ciebie pisane oczywiscie. ani do nikogo innego z forum. napisalem moja ogolna opinie. jesli napisalem cos co mogloby dotknac kogokolwiek z was to przepraszam. nie mialem takiego zamiaru
Appo - Wto Cze 20, 2006 22:49

Ja ostatnio się rozpiłem trochę (przez to tapetowanie ;) ) więc czas przystopować ;)
trunks - Wto Cze 20, 2006 23:06

robota fizyczna wzmaga spozywanie alkoholu ;)
Dorothea - Wto Cze 20, 2006 23:08

krystian napisał/a:
nie mialem takiego zamiaru

ale ja wiem,ze nie miales, wolałam to jednak wyjasnic :D

Appo - Wto Cze 20, 2006 23:09

Nom ... chyba nawet za bardzo :]
Morqana - Wto Cze 20, 2006 23:27

Rozpity Appo, ta, puscić takiego (...) i appo hehe, ciekawe jak ten pokoj moze wygladac,...i jeszcze sie chlopak rozpil..a ty co ćwiczysz przed sobota??:P
Jacek13 - Sro Cze 21, 2006 12:16

krystian napisał/a:
..." ja nie pije alkoholu prawie wcale i zyje
A ja nie piję wcale i żyję.I nie ma dla mnie znaczenia czy jest okazja czy nie. :hurra: :rotfl: :luka:
Piotrulek - Sro Cze 21, 2006 17:52

Jacek13 napisał/a:
A ja nie piję wcale i żyję.I nie ma dla mnie znaczenia czy jest okazja czy nie



ale jesteś biednym czlowieczkiem,a może ty świętym chcesz zostać i na ołtarze wyniesiony???

Jacek13 - Sro Cze 21, 2006 19:22

Piotrulek napisał/a:
a może ty świętym chcesz zostać i na ołtarze wyniesiony???
Już dzisiaj posądzono mnie o agitację przeciw kościołowi a teraz o to że chcę zostać świętym :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
voyteck - Sro Cze 21, 2006 19:32

A Ja praktycznie wogóle nie pije :cool:
Jacek13 - Czw Cze 22, 2006 14:32

Cytat:
A Ja praktycznie wogóle nie pije
A teoretycznie?????????????????????????
krystian - Czw Cze 22, 2006 22:32

Jacek13 napisał/a:
A teoretycznie?????????????????????????
chyba wazniejsza jest praktyka niz teoretyka
voyteck - Pią Cze 23, 2006 01:02

Jacek13, Teoretycznie ? :zdziwko: Nie wiem jak można pić teoretycznie .
A picie dla picia chyba jest bez sensu .

perll1 - Pią Cze 23, 2006 23:04

Kto pije i pali ten nie ma robali :hyhy: :rotfl: - jak mówi stare przysłowie pszczół
Pawel20 - Wto Lis 28, 2006 17:13

Wiadomo czasmi trzeba sie czegoś napic z % to przeciez nic złego wszystko jest dla ludzi tylko trzeba z głową do tego podchodzic :)
siebawie - Czw Lis 30, 2006 07:11

..... właśnie, dla ludzi z głową, a nie dla debili siadających do auta po spożyciu :kwasny:
nowakm - Czw Lis 30, 2006 10:38

a ja lubię sobie wieczorkiem walnąć piweczko z soszkiem malinowym albo imbirowym :) hmmm, oczywiście nie każdego wieczorka, ale czasem - czemu nie :) a jeżeli chodzi o alkohol inny, to mogę się napić wina - półwytrawne, ewentualnie herbatka z prądem na zimne zimowe dni i wieczory - najlepiej Finlandia z herbatką oczywiście słodką. No czasem jakiś wściekły pies, albo jakiś wiskacz :)
A jeżeli chdzi o picie wódki z kielicha, to szczzerze powiedziawszy na sam zapach mnie jakoś odtrąca, i tak nie bardzo mi jakoś pasuje, natomiast zgadazm sie z Pawel20, i siebawie, że jeżeli pić to tylko z głową, znam pewną osobę, która po wypiciu alkoholu (oczywiście jak to się mówi o jeden kieliszek za dużo) robi niesamowite awantury, aż wstyd po prostu przed sąsiadami, jak do nas przyjdzie to zamykamy wszystkie okna :( wszyscy z rodziny i większość znajomych stara się unikać jej towrzystwa - nietety bardzo przykre, ale nikt nie chce się narażać na nieprzyjemności i na wyzwiska (po alkoholu nawet rodzine potrafi zwyzywać)- nieprzyjemne naprawdę. Niestety osoba ta nie chce nawet słyszeć o jakimkolwiek leczeniu (nie myślę tu o odwyku, ale chociażby psychiatra), bo sądzimy, że awantury te powstają w wyniku problemów, jakiś urojeń - niejednokrotnie zupełnie absurdalnych, jest to duzy problem, zwłaszcza dla najbliższych. Większość przyjaciół ta osoba już straciła, inni unikają jak tylk o mogą, rodzna rówmież, bo nietety przyjazd tej osoby łączy się z alkoholem i awanturami. :idiota: :dobani:

kisia - Czw Lis 30, 2006 11:00

nowakm napisał/a:
jeżeli chdzi o picie wódki z kielicha, to szczzerze powiedziawszy na sam zapach mnie jakoś odtrąca, i tak nie bardzo mi jakoś pasuje
nowakm, polecam kamikadze,cudowny niebieki pyszniutki płyn, który piją forumowe kobietki :D
Madzia - Czw Lis 30, 2006 11:10

ja po prostu lubię...jakies piweczko zimniutkie i bez pianki, dobre winko wieczorkiem, dobrego drineczka z dużą ilością lodu, a czasami jak sytuacja zmusza to i wódeczkę z kielicha ;)
MajkeL - Czw Lis 30, 2006 11:12

kisia napisał/a:
polecam kamikadze,cudowny niebieki pyszniutki płyn
.........a mamy tu prawdziwe smakoszki tego "niebiańskiego" płynu ;)
Madzia - Czw Lis 30, 2006 11:13

a ja nie jestem przekonana do tego niebieskiego płynu ;) jakoś mi nie smakuje, wolę czystą
nowakm - Czw Lis 30, 2006 11:23

kisia napisał/a:
polecam kamikadze,cudowny niebieki pyszniutki płyn, który piją forumowe kobietki :D
no tak, oczywiście wiedziałam, że zapomniałam dodać - kamikazde też oczywiście bardzo lubię :P :zdrowko: hehe
Dorothea - Czw Lis 30, 2006 12:52

wsciekłe psy tez sa niczego sobie, jesli oczywiscie ktos lubi ostry smaczek tabasco
nowakm - Czw Lis 30, 2006 13:20

Cytat:
wsciekłe psy tez sa niczego sobie, jesli oczywiscie ktos lubi ostry smaczek tabasco
to prawda, nieźle pali w przełyku, że tak powiem ostry jest :) - no po prostu wściekły :) hahaah :P
Basiorek - Czw Lis 30, 2006 14:31

albo balsam pomorski :rotfl: :rotfl: :rotfl:






jeszcze mnie podnosi na samo wspomnienie :zdegustowany: ;)

siebawie - Czw Lis 30, 2006 22:50

Basiorek, .... z czerwoną kartką, parkowa, lodowa, niagara, snow pole, zamkowa, pieprzowa ........ jak sobie przypomnę resztę .... o zgrozo :przestraszony:
kisia - Czw Lis 30, 2006 23:14

Dorothea napisał/a:
wsciekłe psy tez sa niczego sobie

z wsciekłych psów lubię wylizywać z dna soczek malinowy :D

Appo - Pią Gru 01, 2006 01:13

Najlepsze wściekłe w moim życiu to piłem na działce u Aither :D Były naprawdę wściekłe !! :D (chyba Frohike je robił :D )
darkenstein - Pią Gru 01, 2006 01:17

a ja pilem denaturat :D i kiedys wode po goleniu wypilem u kolezanki na imprezie jak alkocholu zabraklo :P to byly imprezy juz chyba nigdy nie wroca :(
Olaa - Pią Gru 01, 2006 01:22

darkenstein napisał/a:
a ja pilem denaturat i kiedys wode po goleniu wypilem u kolezanki na imprezie jak alkocholu zabraklo to byly imprezy juz chyba nigdy nie wroca


:przestraszony:

Appo napisał/a:
Najlepsze wściekłe w moim życiu to piłem na działce u Aither Były naprawdę wściekłe !! (chyba Frohike je robił )


oj prawda-moj stan po nich byl ciezki :P

piwko pije bo uwielbim jego smak <oczywiscie poza wszystkimi slodkimi 'piwkami' > :D

frohike - Pią Gru 01, 2006 04:24

Appo napisał/a:
Najlepsze wściekłe w moim życiu to piłem na działce u Aither Były naprawdę wściekłe !! (chyba Frohike je robił )


ano niezla byla ta imprezka :) wtedy poznalismy Olee :D

Appo - Pią Gru 01, 2006 12:13

frohike, wtedy tez pierwszy raz widzieli ja moi rodzice... ;)
Olaa - Pią Gru 01, 2006 14:54

swoja droga zabawnie bylo :P - szczegolnie droga do domu :P a wsciekle daly popalic- nie tylko wsciekle z reszta ;)
siebawie - Sob Gru 02, 2006 14:02

....... buuuahahahhahha, mój tatusiek chciał się wczoraj z synkiem napić, a synek go upił ...... :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
kisia - Sob Gru 02, 2006 15:08

przypominam że tu piszemy dlaczego pijemy alkohol ?? :offtopic:
Dev - Sob Gru 02, 2006 16:39

no wlasnie dzis ide pic =D dlaczego ? bo chce miec fajnie w glowie =D
no to chluppp =D :piwo:

Anula - Pią Gru 08, 2006 13:07

własnie, dzis sie napije dobrego drinka bo jest piątek i jutro nie ide do pracy wiec moge byc na kacu hehe. Troche luzu mi sie nalezy
Basiorek - Pią Gru 08, 2006 15:23

chyba się normalnie urżnę...
Makavelio - Pią Gru 08, 2006 17:40

Heheh a ja nie piję i nie zamierzam pić co tydzień w przyszłości :P jedynie tylko na jakiś okazjach :P
Anula - Pią Gru 08, 2006 17:42

Własnie zaczynam , no to hlup w ten głupi dziub, pije bo lubie hehe
Monique - Pią Gru 08, 2006 17:50

ja tez wlasnie mam zamiar dzisiaj sie dopic.. bo od dwoch dni tak winko u jednej ciotki pilam poszlam na drugi dzien do drugiej tam drineczki.. a dzisiaj sie poprostu mocno napijea daczego?? bo mam w glowie pusto.. a tak zawsze nowe pomysly przychodza
siebawie - Pią Gru 08, 2006 20:00

...... jadę na dobre mohito do miasta ....... :hurra:
fekete - Pią Gru 08, 2006 20:11

Kiedyś lubiłem, ale mi przeszło :) .
Madzia - Pią Gru 08, 2006 23:32

a ja se własnie :zdrowko: z mężem piffkuję :hyhy:
Major - Sob Gru 09, 2006 23:18

Hyhyh ja wczoraj miałem impreze integracyjna z pracy. To sie popiło i poszalalo. Jaja jak berety i nie spodziewalem sie takiej roznicy miedzy tym jacy ludzie sa w biurze i jacy sa na imprezie :D Pozytywnie zaskoczony. Wypilem dla zabawy i rzeczywiscie sie udala :) A i dobre driny w szkockim barze pilem: truskawkowy i bananowy (zrobiony w stylu campari).
Anula - Nie Gru 10, 2006 22:17

Koniec weekendu, kufelki i kieliszki pochowane :), trzeba trzeźwo patrzeć na nowy tydzień żeby czegoś nie przeoczyć :cwaniak:
darkenstein - Nie Gru 10, 2006 22:40

ja wczoraj pilem bo w marcu zostane dziadkiem :rotfl: kurna ale stary juz jestem :kwasny:
trunks - Nie Gru 10, 2006 23:41

gratulujemy wnuka Darek :)
Appo - Pon Gru 11, 2006 00:50

" - Co ty tu robisz! – spytał Pijaka, którego zastał siedzącego
w milczeniu przed baterią butelek pełnych i baterią butelek pustych.
- Piję – odpowiedział ponuro Pijak.
- Dlaczego pijesz? – spytał Mały Książę.
- Aby zapomnieć – odpowiedział Pijak.
- O czym zapomnieć? – zaniepokoił się Mały Książę, który już
zaczął mu współczuć.
- Aby zapomnieć, że się wstydzę – powiedział Pijak, schylając głowę.
- Czego się wstydzisz? – dopytywał się Mały Książę, chcąc mu pomóc.
- Wstydzę się, że piję – zakończył Pijak rozmowę
i pogrążył się w milczeniu.”

Antoine De Saint - Exupery
“Mały Książe”

Olaa - Pon Gru 11, 2006 01:56

Appo napisał/a:
Antoine De Saint - Exupery
“Mały Książe”
:) :) :)

przez ostatni weekend piliśmy w celach integracyjnych- rozluzniajac atmosfere, dla przyjemnosci, no i z powodu, jak by to pewien pan powiedzial, "bo studentowi przystoi" :rotfl:

Morqana - Pon Gru 11, 2006 07:16

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!! Wczoraj piłam, bo towarzystwo mi się rozpada, wyjeżdżają wszyscy :( Powaliły mnie kamikadze i wściekły-totalnie badziewnie zrobiony :dobani:
tuchałowa - Pon Gru 11, 2006 11:06

Ja się poprawiam, ostatnio zamówiłam sobie drinka bezalkoholowego :hyhy: Piję głównie dla przyjemności, chociaż kiedyś moje powody były troszq inne :hyhy:
nowakm - Pon Gru 11, 2006 13:21

Oj tuchałowa, w tym wieku już
tuchałowa napisał/a:
powody były troszq inne :hyhy:
ojojojojoj :hyhy: hehehe, no ale cóż, czasem tak bywa, raz ci pęknie serce, raz..... :rotfl: :rotfl: :rotfl:
stasia - Sro Gru 27, 2006 23:32

ja pije zeby bylo wesolo :hurra:
Anula - Czw Gru 28, 2006 09:12

W Święta wypiłam morze piwa,zalegałam na kanapie, sączyłam piwko i objadałam się smakołykami, teraz mała przerwa aż do Sylwestra :) :taniec: a swoją drogą ciekawe czy po Swiętach moja sukienka pasuje :)
kobi - Sob Sty 06, 2007 01:59

tuchałowa napisał/a:
trunks napisał/a:
czasem jak sie ma doła to dobrze jest sie znieczulic, no ale potem to i tak wraca...
Tak się wpada w alkoholizm ;)

A potem ciężko jest z tego wyjść :/ I to czasami dlatego, że się nie chce bo tak jest łatwiej :/ Pozornie łatwiej. Osoba mająca problemy z alkoholem nie widzi/nie chce tego widzieć. Będzie się wypierała choćby cały świat się walił, choćby miała wszystko stracić. Nawet pijana będzie twierdzić prosto w oczy, że wszystko jest w porządku. A gdy ma przez alkoholizm problemy to wpada w jeszcze większego dołka i napędza go jeszcze bardziej. Potem problemy są jeszcze większe i tutaj koło się zamyka. A pić może zawsze i wszędzie, nic i nikt przed tym nie powstrzyma. Problemy finansowe? Jakoś to będzie, kasa zawsze się znajdzie, można przecież pić tańsze trunki. Choroba? Trzeba się znieczulić. Rodzina? Dzieci? Tyle się ostatnio słyszy o tragediach z udziałem dzieci pod "opieką" pijanych rodziców :/ Czy zareagowalibyście jakoś, gdybyście zauważyli taki problem u kogoś z rodziny? U sąsiadów?
Powód do picia znajdzie się zawsze: a to gorąco jest i trzeba wypić "jedno, małe piwko", a to jest dołek, a to dziecko coś nie tak powie, głowa boli i trzeba znieczulić... Sięga się po coraz więcej i coraz mocniejsze trunki. Alkoholik wszystko potrafi sobie wytłumaczyć. Sobie i innym. Ale i tak nie przyzna się, że ma z tym problemy. Będzie szedł w zaparte. Zacznie obwiniać innych za byle pierdoły (często nawet nieistniejące), zwali na nich winę za swoje błędy (oprócz alkoholizmu bo "tego problemu oczywiście nie ma"). Chce być widzianym w dobrym świetle w każdej sprawie, po to by ukryć swoje prawdziwe problemy. Zawsze można też coś wymyślić, dopowiedzieć. Będzie wmawiał, że jest dobrze nie tyle innym, co głównie sobie, by czuć się w pełni usprawiedliwionym. Jeśli coś popsuje to zwali na otoczenie i będzie to sobie powtarzać tak długo, aż sam w to uwierzy.

I nikt nie jest w stanie takiej osobie pomóc jeżeli ona sama nie wyrazi chęci. Podobno następuje to wtedy gdy znajdzie się na samym dnie. Ale czy wtedy nie będzie za późno? W swoim życiu miałem do czynienia z kilkoma takimi osobami. Widziałem jak się stoczyli, jak świadomie pozbawili się resztek godności, jak popsuli życie swoim rodzinom, znajomym... Ale znam też osoby, które sobie z tym poradziły. Niestety jednak to pozostaje już do końca życia i w każdej chwili może na nowo wyjść. Potrzebne jest wsparcie kogoś, komu zależy na tej osobie, ale często jest tak, że te najbliższe osoby są najgorzej traktowane przez alkoholików, najwięcej atakowane i obwiniane. I nawet jeśli ktoś zechce wyjść z tego problemu, to i tak nie będzie potrafił przyznać się do błędu, nie pozwoli sobie pomóc takiej osobie.

Nie należy bagatelizować tego problemu, Trzeba działać od samego początku gdy pojawią się jakiekolwiek oznaki. Ale też nic na siłę bo będzie jeszcze gorzej.

Dobrze jest samemu sobie odpowiedzieć na to pytanie. I to nie raz, ale za każdym razem gdy jest okazja do picia.
Dlaczego ja piję alkohol? Bo potrafię.

tuchałowa - Sob Sty 06, 2007 19:52

Jeżeli ktoś pije, bo mu smutno, to czy jest mu wesoło, będąc pijanym? Nie. Wpada w jeszcze większego doła, dlatego terroryzuje otoczenie. Być może troszeńkę jestem wstanie zrozumieć te osoby bo ja na doła biorę się za czekoladę :hyhy:
trunks - Sob Sty 06, 2007 23:10

tuchałowa napisał/a:
Jeżeli ktoś pije, bo mu smutno, to czy jest mu wesoło, będąc pijanym? Nie. Wpada w jeszcze większego doła, dlatego terroryzuje otoczenie

jest to bardzo słuszne spostrzeżenie ! Masz u mnie piwo ;)

tuchałowa - Sob Sty 06, 2007 23:28

trunks napisał/a:
Masz u mnie piwo ;)
:hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: Kiedy gdzie jak? :D
CrazyZELL - Sob Sty 06, 2007 23:45

tuchałowa napisał/a:
trunks napisał/a:
Masz u mnie piwo ;)
:hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: Kiedy gdzie jak? :D

lepiej nie pij, bo teraz jestes wesola ,a jak wypijesz, czy dalej bedziesz wesola?? ;)
pozdrawiam.

tuchałowa - Sob Sty 06, 2007 23:55

Jak się nachlejesz będąc wesołym, to raczej Ci tak pozostanie :hyhy:
Basiorek - Nie Sty 07, 2007 01:03

nie, bo można upić się na smutno :)
kobi - Nie Sty 07, 2007 01:42

tuchałowa napisał/a:
Jeżeli ktoś pije, bo mu smutno, to czy jest mu wesoło, będąc pijanym? Nie. Wpada w jeszcze większego doła, dlatego terroryzuje otoczenie

Picie nie prowadzi do niczego dobrego, nie rozwiązuje problemów. To taka chwilowa ucieczka. Ale co to za ucieczka w jeszcze gorsze problemy? A ukrywanie tego problemu tym bardziej nie pomoże.
tuchałowa napisał/a:
ja na doła biorę się za czekoladę

Czekolada nie rujnuje życia. Ale też potrafi uzależnić :oczami: :wstyd:

tuchałowa - Nie Sty 07, 2007 01:49

Czekolada nieraz rujnuje życie :D Ale to na temat "dieta"
Co do alkoholu, niestety większość alkoholików tak zaczyna, a potem trudno skończyć

kobi - Nie Sty 07, 2007 01:54

Większość alkoholików nawet nie wie kiedy to się zaczęło, dlatego tym trudniej z tego wyjść. Nie rozróżniają granic - także w innych sprawach.
tuchałowa napisał/a:
Czekolada nieraz rujnuje życie :D Ale to na temat "dieta"

Wobec tego dziś popsułem sobie życie :rotfl: Ale to OT ;)

tuchałowa - Nie Sty 07, 2007 02:06

To będzie jeszcze większy OT, ale jako zielony nie powinieneś robić OT :evil: :evil:
Ciężko rozróżnić jakąkolwiek granicę gdy wszystko wiruje wokół i widzi się to podwójnie :upal:

trunks - Nie Sty 07, 2007 17:30

bo alkohol nie jest dla wszystkich, trzeba umiec pic, jak ktos ma slaby charakter to niech lepiej unika :oczami:
Merii - Pon Sty 08, 2007 10:07

trunks napisał/a:
trzeba umiec pic,
w jakim sensie to rozumiesz czy w sensie powiedzenia w odpowiednim momencie nie czy tzw mocna głowa?
a wiecie to że osoby z "mocna głową" mają większe ryzyko wpadnięcia w alkoholizm :(

kobi - Pon Sty 08, 2007 14:03

Merii napisał/a:
czy w sensie powiedzenia w odpowiednim momencie nie czy tzw mocna głowa?

Trunks raczej ma na myśli to pierwsze ;)
Ale ważne jest także to, by potrafić odmówić napicia się :/
Merii napisał/a:
a wiecie to że osoby z "mocna głową" mają większe ryzyko wpadnięcia w alkoholizm :(

To prawda. Ktoś taki wychodzi z założenia, że "jemu alkohol nie szkodzi".

trunks - Wto Sty 09, 2007 00:03

Merii napisał/a:
w jakim sensie to rozumiesz czy w sensie powiedzenia w odpowiednim momencie nie czy tzw mocna głowa?

tak to pierwsze. No z tym ze jak sie ma mocną glowe to latwiej wpasc w alkoholizm to tez wiem, wiec mi to nie grozi :P

Major - Wto Sty 09, 2007 21:20

trunks, chyba nie, zreszta kto widzial ten wie :D :rotfl:
shad_ow - Wto Kwi 10, 2007 17:21

Ja alkohol pije sama nie wiem po co i na co ... Choruje po nim trzy dni czasem, a i tak po niego sięgam. Jak juz zaczne to nie wiem czasem kiedy skonczyc. Nie zebym byla alkoholikiem bron boze, tak czasem mam :D ... Ale za to ostatnio sie poprawilam i pije zadko a nawet bardzo zadko ... :super:
vkimi - Wto Kwi 10, 2007 17:54

również piję RZadko ;) ale to dla przyjemności z picia. Różne płyny mieszane ze sobą czasem dają ciekawy smak :luka:
katarzyna35k-ce - Wto Kwi 10, 2007 18:10

a ja pije bo lubie ale tez nie czesto :rotfl:
desperado - Wto Kwi 10, 2007 21:58

katarzyna35k-ce napisał/a:
a ja pije bo lubie ale tez nie czesto
podwyzsza mi cisnienie mam male , ale chyba przestane tak powoli.
vkimi - Wto Kwi 10, 2007 23:29

hmmm widzę, że skasowano tu kilka postów o absyncie ........

i nie tylko tu.

darkenstein - Sro Kwi 11, 2007 00:16

ja właściwie nie wiem dlaczego pije ale jak sobie poczytałem co piszecie to pokusiło mnie zobaczyc co zostało do dopicia po swietach :) i własnie pije sobie :P
Monique - Sro Kwi 11, 2007 07:32

a ja pije bo lubie pije gdy jest mi smutno i gdy mam problem.. nie pije czesto.. ale nie raz mi sie zdarza samej.. wtedy dobra muzyka dobry drink i problemu puszczaja
daniela - Sro Kwi 11, 2007 13:43

.....bo lubię... i tyle
Basiorek - Sro Kwi 11, 2007 14:26

mam ostatnio wstręt do alkoholu... :]
nawet wino mi nie podchodzi :]

Anula - Sro Kwi 11, 2007 14:27

napiłabym sie żubrówki z soczkiem jabłkowym :)
Basiorek - Sro Kwi 11, 2007 14:31

fuj ;)

obrzydlistwo :zdegustowany:

szczerze- nie wiem dlaczego tak wielu ludziom to smakuje...

Dorothea - Sro Kwi 11, 2007 14:34

Basiorek napisał/a:
szczerze- nie wiem dlaczego tak wielu ludziom to smakuje...


dokladnie mam takie same odczucia, sam zapach mnie wygania na drugą strone ulicy

FlashMan - Sro Kwi 11, 2007 14:39

Ja uwielbiam się napić piwka... Zimnego... :oczami:
Anula - Sro Kwi 11, 2007 14:45

Basiorek napisał/a:
obrzydlistwo


Dorothea napisał/a:
sam zapach mnie wygania na drugą strone ulicy


czy Wy piszecie o moim ulubionym trunku?? :przestraszony:
Dla mnie nie ma nic lepszego, no moze poza lodowatym piwem w upalne lato :super:

HELGA - Sro Kwi 11, 2007 14:47

Oj w ciepły letni dzień zimne piwko mniam :)
Aisha Yildirim - Sro Kwi 11, 2007 14:59

a ja pije :cwaniak: bo uwielbiam czerwone wino :oczami:
gdy pomysle ze przyjdzie wieczor i bede mogla napuscic wanne pachnacej wody i zabrac ze soba lapke tego trnku - od razu czas zaczyna inaczej plynac :] i swiat wydaje sie przyjazniejszy

syrena - Sro Kwi 11, 2007 17:51

desperado, koniecznie musisz przestac , bo gubisz okulary i popadasz w koszta potem hihihihihi
syrena - Sro Kwi 11, 2007 17:53

HELGA, a w w innej porze roku to nie mozna czy jak???? bo ja tam moge
desperado - Sro Kwi 11, 2007 18:33

syrena napisał/a:
desperado, koniecznie musisz przestac , bo gubisz okulary i popadasz w koszta potem hihihihihi
dla Ciebie wszystko, no teraz wszyscy mysla ze jestem pijakiem , nowe doswiadczenie.
trunks - Sro Kwi 11, 2007 21:39

Aisha Yildirim napisał/a:
zabrac ze soba lampke tego trunku

czemu tylko lampke :P

Aisha Yildirim - Czw Kwi 12, 2007 09:57

trunks napisał/a:
czemu tylko lampke

chciałam żeby ładnie wypadło na forum :]

trunks - Czw Kwi 12, 2007 10:31

no chyba ze tak :)
Monique - Czw Kwi 12, 2007 12:25

a ja dzisiaj tez sie napije czegos alkoholowego mam taki jakis alkoholowy nastruj:D
Major - Czw Kwi 12, 2007 22:56

Ostatnio coraz czesciej :P Czy to do obiadu winko, czy cidera do kolacji czy jakies piwko do wieczornego siedzenia :P Mam nadzieje ze to nie doprowadzi powoli do alkoholizmy :P
katarzyna35k-ce - Czw Kwi 12, 2007 23:00

Monique napisał/a:
a ja dzisiaj tez sie napije czegos alkoholowego mam taki jakis alkoholowy nastruj:D

ładnie to nzwałas alkoholowy nastrój . Musze do Taty isc moze ma jakies piwko schowane przez córka "pijaczka" :rotfl:

Arex30 - Czw Kwi 19, 2007 20:44

a ja se dzisiaj po powrocie z cmentarza w humorek wprawiam serem żółtym popijając .... Cabernet'a z ulubionych winnic mołdawskich oczywiście ółwytrawnego......
tylko czemu sie tak szybko kończy butelka
:D
:hyhy:

Anula - Czw Kwi 19, 2007 20:57

a ja po dniu spedzonym na zakupach pije piwko w domku przed komputerem , pełen relaks... i moje piwko tez sie szybko kończy.... ide do lodówki :)
Aisha Yildirim - Pią Kwi 20, 2007 10:24

aha..., ja jeszcze piję czasem ze zmeczenia :/ ,zeby byc zmeczoną troche mniej :zdziwko:
nie zawsze działa :zdegustowany:

Alinka - Pią Kwi 20, 2007 10:53

"I czy warto, czy nie warto, mocną wódę leję w gardło, by ukoić żal"
boje sie ze popadne w alkoholizm:(

Aisha Yildirim - Pią Kwi 20, 2007 11:46

Alinka napisał/a:
boje sie ze popadne w alkoholizm:(

to koniecznie skorzystaj z rady Danieli w temacie depresja - podziel sie z przyjacielem :] , sprobuj sie usmiechnąc :| , ja wiem ze to jest trudniejsze niż walniecie kieliszeczka, ale.......

HELGA - Pią Kwi 20, 2007 14:02

desperado napisał/a:
no teraz wszyscy mysla ze jestem pijakiem


Napewno nie ! kazdemu moze sie zdazyc reset ;)

syrena napisał/a:
HELGA, a w w innej porze roku to nie mozna czy jak???? bo ja tam moge

Nie napisałam, ze nie można tylko, ze w ciepłe letnie dni samkuje mi najbardziej ( czytanie ze zrozumieniem ) :hyhy:

trunks - Pią Kwi 20, 2007 14:31

Aisha Yildirim napisał/a:
ja jeszcze piję czasem ze zmeczenia ,zeby byc zmeczoną troche mniej, nie zawsze działa

hehe bo to dziala tylko chwilowo, tzn zaraz po spozyciu wydaje sie, ze ma sie wiecej sił, ale potem jest sie jeszcze bardziej zmeczonym :)

Aisha Yildirim - Pią Kwi 20, 2007 14:35

trunks napisał/a:
hehe bo to dziala tylko chwilowo, (...) ale potem jest sie jeszcze bardziej zmeczonym

to fakt .... :|
trunks napisał/a:
zaraz po spozyciu wydaje sie, ze ma sie wiecej sił

a w to krótkie "zaraz po" jeszcze mozna coś zrobić zanim się całkiem padnie na twarz :)

Arex30 - Pią Kwi 20, 2007 20:39

A ja dzisiaj sie uraczyłem półsłodkim Merlotem z mojich ulubionych winnic mołdawskich.
kurna tylko czemu ta 1000 ml butelka tak szybko sie skończyła.
a DLACZEGO pije....... bo lubie a nawet osmielę sie na wyznanie bo czasem muszę....
a nawet czasem wypada ...... lub czasem trzeba

trunks - Pią Kwi 20, 2007 22:08

Arex30, codziennie ten litr winka wychylasz ? :P
Arex30 - Sob Kwi 21, 2007 08:39

trunks, eeeeeeeeeee nieeee
czasem ze 4 piwa
;)

trunks - Sob Kwi 21, 2007 15:13

albo kwarete wodki ? ;)
desperado - Sob Kwi 21, 2007 17:37

Mi lekarz zalecil :hyhy:
Arex30 - Sob Kwi 21, 2007 18:53

trunks, a zkąd wiesz??
chaoss - Sob Kwi 21, 2007 22:44

kiedys pilem wodke bo towarzystwo pilo, pozniej w technikum nauczylem sie pic piwo bo towarzystwo na rynku pilo co weekend. Dalej jeszcze bylem glupszy bo pilem na imprezach aby byc bardziej oniesmielony i miec lepsza "gadke" do plci przeciwnej. Na dzien dzisiejszy mysle, ze zmadrzalem i pije piwo bo mi smakuje i do towarzystwa, wino do atmosfery (wieczor,kolacja) i smaku oraz wodke bo chce sie szybko spic.
FlashMan - Nie Kwi 22, 2007 02:00

Ja piję dla 'degustacji' :) Tak na poważnie... to lubię smak piwa. Niestety niekiedy przesadzam.
trunks - Nie Kwi 22, 2007 15:10

Arex30 napisał/a:
trunks, a zkąd wiesz??

bo ma podobną moc procentową co litr 10% winka i 4 piwka po 5% :P

HELGA - Pon Kwi 23, 2007 16:02

Pije czasami bo lubie i w zalezności od smaków napije sie winka lub piwka albo dobrego drinka . Teraz siedze w pracy i jak wroce do domku zrobie sobie ouzo z sokiem ananasowym i cały stres popracowy minie ;)
daniela - Pon Kwi 23, 2007 18:25

tak mi sie dzisiaj smutno zrobilo :( ze chyba sie napije winka albo piwka...sama :/
Arex30 - Pon Kwi 23, 2007 18:39

daniela napisał/a:
ze chyba sie napije winka albo piwka...sama
nie zawsze musisz pić sama..........
możesz sie napić z przyjaciółmi ( somsiadami )
Drzwi są otwarte wystarczy przyjść

Arex30 - Pią Gru 14, 2007 22:03

Taaa

Cytat:
Dlaczego pijesz alkohol?
Bo muszę ........
Alkoholik


Jakie to proste ;)

Szamanka - Pią Gru 14, 2007 22:15

Czy wino nisko procentowe mozna zaliczyc do alkoholu?

jesli tak....to dlatego ze lubie, wprowadza mnie w lepszy nastroj, lepiej spie i przestaje myslec....mysle inaczej :D

trunks - Pią Gru 14, 2007 22:15

proste jak konstrukcja cepa ;)
Piotrulek - Pią Gru 14, 2007 22:25

Szamanka napisał/a:
to dlatego ze lubie, wprowadza mnie w lepszy nastroj, lepiej spie i przestaje myslec....mysle inaczej



to nazwać trza...wczesne stadium alkoholizmu i tyle...

Szamanka - Pią Gru 14, 2007 22:26

Piotrus :szok:

ale to sie zdaza rak na po, roku, wiec jednak?

tuchałowa - Sob Gru 15, 2007 05:09

Lampka wina dziennie to podobno bardzo zdrowo... ;)
Piotrulek - Sob Gru 15, 2007 09:21

tuchałowa napisał/a:
Lampka wina dziennie to podobno bardzo zdrowo



ależ naturalnie,ze zdrowo...i zdrowo zostaniesz alkoholikiem...

katarzyna35k-ce - Sob Gru 15, 2007 09:34

ja kiedys słyszałam jak jednemu pacjentowi taki "znahor wiejski" doradził na wrzody pic z rana zawsze 25ml czystego spirytusu. i facet faktycznie wyzdrowiał ale bez tej 50 spirytusu ( juz pozniej) dziennie zyc nie umiał. :|
plusz0wy - Sro Lis 04, 2009 01:23

a ja piję bo chcę czasem odpocząć od tego szarego otaczającego nas świata. Nie lubię alkoholu więc dla smaku nie piję, raczej dla szybkiego i skutecznego znieczulenia się :D Również jeśli chodzi o płeć przeciwną nie pomaga mi on bo wtedy wszystko biorę z podwójnym przymrużeniem oka - nawet dwuznaczne sytuacje :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Debonair - Sro Lis 04, 2009 11:12

coż za nocne zwierzenia :)
katarzyna35k-ce - Sro Lis 04, 2009 13:53

ja nie pije wcale . kiedys piłam i wiem ze to nic nie pomaga, ale faktem jest ze swiat wydawał sie bardziej kolorowy i miałam wszystko w d.....
kisia - Sro Lis 04, 2009 20:31

ja juz dawno nie piłam, ale jak pije to na imprezkach dla lepszej zabawy, humoru :D
Monique - Sro Lis 04, 2009 21:18

a ja pije coraz czesciej.. :/..
I chyba po to zeby zapic problemy

Szamanka - Sro Lis 04, 2009 21:22

Tylko, ze tych problemow sie nie pozbedziesz.....bedzie ich coraz wiecej....wiec moze sprobowac inaczej?
plusz0wy - Sro Lis 04, 2009 21:48

ja jeszcze do niedawna byłem całkowitym abstynentem. Ale czasy się zmieniają :D Szamanka ma rację picie niczego nie rozwiąże a może pogorszyć sprawę....
Monique - Sro Lis 04, 2009 21:49

nie pogorszy :D gorzej byc nie moze :D Ja wiem Szami.. o co chodzi.. i wiem kochana.. ale nie raz sa w zyciu takie chwile.. kiedy wiesz ze to nie alkoholizm tylko kieliszek wina pomoze ci spokojnie zasnac
Szamanka - Sro Lis 04, 2009 21:54

Z czasem jeden kieliszek zamienia sie w cala butelke i ciagle ktos twierdzi, ze ma nad wszystkich reke

widzialam jak to wyglada :/

plusz0wy - Sro Lis 04, 2009 22:00

Monique napisał/a:
wiesz ze to nie alkoholizm tylko kieliszek wina pomoze ci spokojnie zasnac

jeśli alkohol pomaga przy zasypianiu to już chyba jest coś nie teges..... :/

Monique - Sro Lis 04, 2009 22:01

wiem slonko.. wiem .. ja sobie z tym radze i kontroluje.. choc wiem ze to zla karma...
trunks - Sro Lis 04, 2009 22:28

świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia :/
Czarnulka - Sro Lis 04, 2009 23:16

trunks, a Ty zawsze to samo,herezje, herezje, herezje :)
Lama71 - Sro Lis 04, 2009 23:19

trunks napisał/a:
świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia

wybacz stary, wiele rzeczy które czytałem na tym forum, były albo nie z mojej bajki, albo nie zgadzałem się z nimi tak albo inaczej. Ale to co piszesz to kompletny idiotyzm.
To nie tyle problem świata, co tego, czy umiesz i jak umiesz go postrzegać. Jeśłi naprawdę tak myślisz, poszukaj jakiejś pomocy. Choć pewnie "prawdziwy mężczyzna nigdy nie płacze" i "twardym trzeba być, nie miętkim", i tym podobne rzeczy...
Monique napisał/a:
wiem slonko.. wiem .. ja sobie z tym radze i kontroluje.. choc wiem ze to zla karma...

w obecnej chwili znam, widuję jednego tzw. czynnego alkoholika. Gościa który pije, ale gdy zaczniesz cokolwiek mówić, to nie.. skąd, jest trzeźwy. On wie co robi, wszystko pod kontrolą. Radzi sobie (cokolwiek to znaczy). Problem jest w tym, że samemu oceniając to, jak z czymś sobie radzimy, jest często z gruntu nieprawdziwy, bo zafałszowany przez własne systemy obronne. Coś na zasadzie - mam problem, napiję się, jest lepiej. Ale nie dopuszczę myśli, że problem spiętrzyłem, bo do starego, doszedł mi problem z piciem. ?atwiej i lepiej jest wierzyć że jest lepiej. A to niestety tylko sprawia, że problemy zaczynają rosnąć lawinowo.
Monique napisał/a:
a ja pije coraz czesciej.. :/ ..
I chyba po to zeby zapic problemy

to trochę jak leczenie chorego zęba środkami przeciwbólowymi.
Problem to to, że raczej każdy wie, że picie nie rozwiązuje nic, jednak nie ma siły, wiary, że da się inaczej problemy rozwiązywać.

marsjanin - Czw Lis 05, 2009 08:45

piję, bo lubię :)

picie samej wody kojarzy się z życiem zwierzęcia (bez obrazy kogokolwiek), bo one nie piją alkoholu :D

chyba, że jest to koń przed knajpą :) tam się czasem załapują na kufel piwa :rotfl:

Szamanka - Czw Lis 05, 2009 10:14

Lama71, jestes moim idolem :hyhy: :hyhy:
Debonair - Czw Lis 05, 2009 11:12

Każdy nosi swój krzyż i coraz więcej ludzi leczy problemy alkoholem, tez to zauważyłam.
Tak szczerze, to mnie też to nie ominęło... był okres, gdzie siedziałam przed komputerem albo tv i sobie polewałam.
Te czasy już za mną... opamiętałam się - ale weekendowy alkoholizm, jak u większosci, nadal trwa. Co któryś weekend wychodzi się do pubu, do znajomych, itp. i się pije :(

Czarnulka - Czw Lis 05, 2009 12:04

Ale jest picie i jest chlanie...
plusz0wy - Czw Lis 05, 2009 13:55

ja tam wolę chlanie od czasu do czasu niż częste picie ;)
trunks - Czw Lis 05, 2009 22:16

plusz0wy napisał/a:
To nie tyle problem świata, co tego, czy umiesz i jak umiesz go postrzegać

powiedzmy, że problem leży po obu stronach ;)
Lama71 napisał/a:
poszukaj jakiejś pomocy

ale ja nie mam problemu z piciem, pijam żadko

MacSen - Czw Lis 05, 2009 23:13

trunks napisał/a:

ale ja nie mam problemu z piciem, pijam żadko


To sobie możemy podać rękę takie z nas pijaki jak z Tuska prezydent XD

sebek - Czw Lis 05, 2009 23:54

nie piję praktycznie wcale, przy mnie przemysł monopolowy nie miałby racji bytu ;)
Monique - Czw Lis 05, 2009 23:56

Lama.. dzieki od dzisiaj tez bedziesz moim idolem.. I wiem o czym mowisz.. i wiem ze to nie jest wyjscie z sytulacji.. tylko kazdy w zyciu ma gorsze chwile.. i ja wierze ze ten zly okres przejdzie.. i ta lmpka wina wieczorem nie bedzie mi potrzebna na dobry sen..
Ja teraz kiedy naet chodze ze znajomymi sie bawic nie pije alkoholu.. ale kiedy wracam do domu zaczyna sie to inne zycie.. to gorsze..
I wiem zeby znowu nie zalac poduszki lzami musze napic sie wina.. ktory spowoduje ze zasne w 3 minuty..
I portafie teraz powiedziec ze mam problem..
Lecz jestem gotowa zeby ten problem usunac ze swojego zycia..

katarzyna35k-ce - Pią Lis 06, 2009 14:39

Monique napisał/a:
Lama.. dzieki od dzisiaj tez bedziesz moim idolem.. I wiem o czym mowisz.. i wiem ze to nie jest wyjscie z sytulacji.. tylko kazdy w zyciu ma gorsze chwile.. i ja wierze ze ten zly okres przejdzie.. i ta lmpka wina wieczorem nie bedzie mi potrzebna na dobry sen..
Ja teraz kiedy naet chodze ze znajomymi sie bawic nie pije alkoholu.. ale kiedy wracam do domu zaczyna sie to inne zycie.. to gorsze..
I wiem zeby znowu nie zalac poduszki lzami musze napic sie wina.. ktory spowoduje ze zasne w 3 minuty..
I portafie teraz powiedziec ze mam problem..
Lecz jestem gotowa zeby ten problem usunac ze swojego zycia..



a ja Ci tego z całego serduszka zycze :) i wiem o czym piszesz :)

Lama71 - Pią Lis 06, 2009 15:00

Monique napisał/a:
I portafie teraz powiedziec ze mam problem..
Lecz jestem gotowa zeby ten problem usunac ze swojego zycia..

a to akurat jest niezmiernie istotne, jeśli chcesz sobie pomóc. Nie tylko wiedzieć, że ma sie problem, ale i mieć wewnętrzne przekonanie że chę to zmienić. Nie tyle że mogę, co właśnie chcę. W brew pozorom jest bardzo wielu ludzi, którzy stali w takim miejscu, i wyszli z niego, bez bagażu w postaci dozgonnego zakazu picia.

Monique napisał/a:
I wiem zeby znowu nie zalac poduszki lzami musze napic sie wina.. ktory spowoduje ze zasne w 3 minuty..

wiesz, nie jestem psychoterapeutą, ale sam lubię wino (szczególnie czerwone) i wiem, że jedna lampka nie da Ci zasnąć. Aż tak ono nie działa.

powiem Ci jeszcze tyle - poszukaj ludzi, którzy mają lub mieli podobny problem. Wśród takich ludzi naprawdę łatwiej jest się otworzyć, rozładować to ciśnienie, które nie daje zasnąć, nie daje spokoju, ta gonitwa myśli... Da Ci coś jak jaśniejszą głowę, do pomyślenia, jak rozwiązać to definitywnie. Najgorsze, co można sobie zrobić w takiej sytuacji, to zamknąć się z tym, i zadręczać. mając świadomość na dodatek że jak ktoś się dowie, to Cię potępi, obśmieje. Wiesz problem wypowiedziany, wśród ludzi którym możesz zaufać, często bywa mniej destrukcyjny. Inni mogą Ci pokazać, że aż tak źle nie jest, bo.. coś tam. A z drugiej strony, nie masz tego na plecach sama. Bo bardziej od picia jako takiego, gorsze jest samotne picie (znaczy takie, gdy nie masz już z kim pogadać)

Titanic - Pią Lis 06, 2009 20:38

Piję, hmmm... regularnie.

U znajomych kieliszek likieru w do kawy raz w tygodniu, co kilka tygodni piwo lub dwa i co kilka tygodni (2,3) ok. 125 ml wódki u brata. Zimą gdy przemarznę po kąpieli herbatę z rumem i do łóżka.

Piję głównie DLA SMAKU: wino, piwo, likier, dla towarzystwa: wino, piwo, likier, wódka (nie lubię wódki) lub na rozgrzewkę (herbata z prądem, grzane wino lub piwo).

NIE PIJę by o czymś zapomnieć lub się rozluźnić - to najszybsza droga do alkoholizmu bo wtedy pijemy aby osiągnąć konkretny efekt psychiczny a z biegiem czasu ten efekt będzie osiągnąć coraz trudniej, trzeba większych dawek. W podobny sposób unikam leków przeciwbólowych dlatego starcza mi zwykle pół tabletki apapu. W gruncie rzeczy nawet nie lubię tego stanu lekkiego rozluźnienia, "szmerku" ale lubię smak piwa, wina, ajerkoniaku, niektórych mocniejszych alkoholi: Makedonu, Becherowki, Absyntu.

Jak podliczam ilość alkoholu wypijaną rocznie to wychodzi mi mniej więcej 3-4l spirytusu - średnio pół piwa dziennie i mam nadzieję, że tak zostanie.

Czy mógłbym nie pić wcale? Chyba mógłbym-za wódką nie tęsknię, piwo bezalkoholowe jest, gorzej z winem - lubię a bezalkoholowego nie ma i te bogactwo smaków :(

Bebe - Nie Lis 08, 2009 23:14

o Jeżuuuuu.... Ale trafiłam! Dlugo mnie tu nie było, bo byłam u swoich kochanych panów doktorów, dzięki którym zyję kilka lat dłużej (a będe kilkadziesiat) niz chcieliby doktorzy polscy.... Ale nie moge pić.... No, właściwie to mogę, troszeczkę winka... Ale to chyba tylko dlatego, że doktorzy francuscy.... :) A ja mam taką ochote na piwko......... i to przez Was i ten temat :| :mad:
kisia - Nie Lis 08, 2009 23:31

Bebe, to ja od dziś na pytanie
Cytat:
dlaczego pijecie alkohol
będe mówić by wznieść toast za Twoje zdrowie :)
trunks - Nie Lis 08, 2009 23:47

zdrowie wasze w gardła nasze ;p
M-M - Nie Paź 17, 2010 21:01

Ja lubię czasem się napić w towarzystwie lub sama, bo lubię smak drinków lub piwka :-)
Nie mogę jednak wypić za wiele, bo działa to na mnie depresyjnie :-))

plusz0wy - Nie Paź 17, 2010 22:40

Zależy przy jakim nastroju się przystępuje do picia ;)
kisia - Wto Paź 19, 2010 22:57

sama nigdy nie pije
Harcerka - Wto Paź 19, 2010 23:46

hmm a kiedy jest cos do oblania;)?
nie trzeba wtedy pic samemu:)

kisia - Sro Paź 20, 2010 00:46

Harcerka, jakbyś miała coś do oblania, to jestem chętna :D
Harcerka - Sro Paź 20, 2010 00:48

ja to jeszcze chwilka..

ale moze cos jest po drodze;)

kisia - Sro Paź 20, 2010 00:50

może jakie ciążowe ? :D
Harcerka - Sro Paź 20, 2010 00:54

Kisia? czwarte?????? :zdziwko:
kisia - Sro Paź 20, 2010 00:55

a gdzie ja napisałam, ze moje ? :!:
Harcerka - Sro Paź 20, 2010 01:00

kazdy proponuje wedlug siebie;)))))))) :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Nikaa - Sro Paź 20, 2010 18:43

widze ze tu za moje chca pic :) wiec moze byc ciazowe.. ja tam sie soku napije.. ale wam dziewczyny bardzo chetnie bede towarzyszyc w oblewaniu ciazowego :)
CrazyZELL - Pią Mar 25, 2011 20:46

A co moze byc lepsze w piatkowy wieczor od chlodnego piwka i dobrej, mocnej muzyczki?? ;)
plusz0wy - Pią Mar 25, 2011 23:17

od samej dobrej ostrej muzyczki może być lepsza dobra muzyczka przy ostrej kobiecie ;)
Admike - Sob Mar 26, 2011 20:17

dlaczego pijemy alkohol?
bo jak śpiewają Die Toten Hosen "kein Alkohol ist auch keine Loesung!" czyli w wolnym tłumaczeniu "bez wódy to też nie jest wyjście" :rotfl:

Arex30 - Sro Mar 30, 2011 09:13

Zimne Piwko i gorąca kobieta.
Nigdy na odwrót.
DTH wygłosiło tez Hymn pochwalny na temat polskiej wódki Wyborowej .....
Pic mozna:
Bo sie lubi
Bo się chce
Bo trzeba
Bo musi.

I kilka cytatów:
Na tym polega kłopot z piciem, pomyślałem, nalewając sobie drinka. Gdy wydarzy się coś złego, pijesz, żeby zapomnieć. Kiedy zdarzy się coś dobrego, pijesz, żeby to uczcić. A jeśli nie wydarzy się nic szczególnego, pijesz po to, żeby coś się działo


Niech nie ośmielą się wydawać sądów o wódce ci, którym nie jest ona potrzebna. Jeśli ludzkość osiągnęła dotychczas cokolwiek trwałego w sensie ducha, to właśnie alkohol

antres - Czw Maj 19, 2011 23:46

A ja wypijam parę kieliszków wina, jak gram z przyjaciółkami w kanastę - wtedy smakuje najlepiej ;)
karolinat - Pią Maj 20, 2011 11:53

alkohol piję przede wszystkim jak wychodzę ze znajomymi, ewentualnie jakieś urodziny, imieniny, wesela itp
zbaszek86 - Wto Sie 16, 2011 15:22

Ja piję dla przyjemności. Tylko i wyłącznie. Wtedy w niewielkich ilościach. Natomiast opijanie się możliwe jest tylko wtedy, jeśli ktoś mnie bardzo namawia, a wręcz zmusza. Wtedy piję z przymusu ;)
dzierlatka - Wto Sie 16, 2011 19:31

bo lubię :) :) tylko czystą wódeczkę..żadne piwo,wino
Piotrulek - Wto Sie 16, 2011 19:33

dzierlatka napisał/a:
tylko czystą wódeczkę


bardzo dobry kierunek,ale jak to z dobrymi kierunkami bywa ,trzeba do niego dorosnąć...

dzierlatka - Wto Sie 16, 2011 19:34

jestem dojrzałą dziewczynką !!!
Piotrulek - Sro Sie 17, 2011 17:31

dzierlatka napisał/a:
jestem dojrzałą dziewczynką !!!


więc zapraszam na spotkanie forumowe we wrześniu,będzie okazja do pogadania i wychylenia kieliszeczka...bo na spotkaniach tylko dojrzali popijają...

kisia - Sro Sie 17, 2011 18:15

a ja do Was dołącze z moim niebieskim :D
Morqana - Sro Sie 17, 2011 19:20

Kamikadzówa!! :P
studencik - Wto Paź 18, 2011 18:59

Co tu dużo wyjaśniać. Tak się poskładało, że alkohol to nieodzowna część młodzieżowych imprez. Wypada więc go pić ;)
Appo - Sro Paź 19, 2011 09:03

studencik napisał/a:
Wypada więc go pić ;)


Ta presja otoczenia :D

Bea.tka - Sro Paź 19, 2011 10:46

Ja nie piję :)
grzegorz1989c - Sob Paź 22, 2011 01:49

Nie chcem ale muszem :P
Admike - Nie Paź 23, 2011 13:20

D_y_s_z_k__a napisał/a:
Ja nie piję :)


nawet księża w czasie mszy piją wino...:d

Bea.tka - Nie Paź 23, 2011 17:46

No ja nie pije bo kiedyś piłam zdecydowanie za duzo ;/ .. walcze z nałogami że tak powiem.
Obawiam sie tez ze jak sie napije to zapalę a tego bardzo nie chce !!

Piotrulek - Pon Paź 24, 2011 15:58

D_y_s_z_k__a napisał/a:
Obawiam sie tez ze jak sie napije to zapalę a tego bardzo nie chce
hahahahaha a ja sie napiję i nie zapalę... :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Bea.tka - Pon Paź 24, 2011 16:10

nie rozumiem z czego ha :P
Piotrulek - Pon Paź 24, 2011 16:41

D_y_s_z_k__a napisał/a:
nie rozumiem z czego ha :P
śmieję sie,że nie widzę zależności pomiędzy popijaniem i paleniem... :rotfl: :rotfl:
Arex30 - Pon Paź 24, 2011 18:50

po co pić i jechać jak można palić i latać :)
Bea.tka - Pon Paź 24, 2011 22:42

Piotrulek napisał/a:
śmieję sie,że nie widzę zależności pomiędzy popijaniem i paleniem...
a ja sie nie smieje bo widze ... :rotfl: a jednak hehehe
kisia - Sro Paź 26, 2011 12:07

Piotrulek napisał/a:
D_y_s_z_k__a napisał/a:
Obawiam sie tez ze jak sie napije to zapalę a tego bardzo nie chce
hahahahaha a ja sie napiję i nie zapalę... :rotfl: :rotfl: :rotfl:

no ja nie wiem z czego się tu śmiać. Są pewne przywzyczajenia. Jedni jak pija to pala inny nie. Ja jak jestem w lokalu i pije drinki czy kawe tez mam ochotę zapalić. Mam to zapisane w głowie i tyle :P :D

Frog - Nie Lis 20, 2011 21:57

Arex30 napisał/a:
po co pić i jechać jak można palić i latać :)

DOKLADNIE :hyhy:

kropka75 - Pią Sty 11, 2013 11:17

Nie piję i problemu nie mam. :)
Szamanka - Czw Sty 24, 2013 23:05

Winko se lubie ( inaczej mszalne).....dobre, biale........a dlaczego?...bo uslyszalam od starszej, madrej pani, ze aktorki pija, chce wiec zostac aktorka ( choc po ilosciach wypitego, to juz Oskara dostalam) :D


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group